poniedziałek, 15 stycznia 2018

"Septimus Heap. Smoczy lot." Angie Sage

Tytuł: Septimus Heap. Smoczy lot
Tytuł oryginału: Flyte
Cykl: Septimus Heap
Autor: Angie Sage
Data wydania: 2007 (data przybliżona)
Liczba stron: 416
Kategoria: Literatura dziecięca

Recenzja I tomu: klik

Opis:

Kolejny tom bestsellerowej sagi o czarodziejach. Fascynujące przygody Septimusa, jego sześciu braci i księżniczki Jenny. Pierwszy tom odnosi ogromne sukcesy na rynku międzynarodowym oraz na rynku polskim. Książka nominowana do Książki Roku w portalu wp.pl w kategorii literatury zagranicznej.

Moje wrażenia:

   "Smoczy lot" to drugi tom z siedmiu, opowiadający o przygodach Septimusa i jego rodziny. Książkę czyta się lekko i przyjemnie, ale skoro jest literaturą dziecięcą, nie należy spodziewać się czegoś ciężkiego.
    Jednak... Cóż "Smoczy Lot" jest najmniej udaną częścią. Przez jakiś czas miałam totalną blokadę co tam się stało. Wiedziałam że jest Smok, jakieś porwanie i nic więcej.
  Głównymi bohaterami jest Septimus i Jenna. Ale autorka skupia się nie tylko na nich, ale również na pozostałych bohaterach, dodatkowo próbując upchnąć jak najwięcej akcji. Przez co zamiast wyjść na dobre, jest zupełnie na odwrót. Jak dla mnie autorka za bardzo skupiła się na pobocznych osobach, przez co wszystko jest strasznie zagmatwane. Plusem jednak jest to że ilość bohaterów ogranicza się do 10 ( tak mniej więcej), bo inaczej czułabym się jakbym czytała "Modę na Sukces". Dodatkowo tylko w tej książce jest wprowadzone zamieszanie, bo w pozostałych częściach jest już większy spokój.
     Pojawia się też nowy bohater- smok. Samo jego wyklucie, to jak to się stało, jest dość specyficzne. I przyznam że dość fajnie opisane. Sam smok, jest taki nijaki. Jest tym smokiem, ale czytając książkę mam wrażenie że to nie smok. Ale to się poprawi, w kolejnych tomach.
Z reszty bohaterów nikt nie doszedł, nikt nie odszedł, i w sumie nawet dobrze. Bo co za dużo to nie zdrowo, a przesadna ilość akcji  i bohaterów też nie jest dobra.
     Tak więc, książka średnio mi się podobała. Ale na pocieszenie dodam, iż pozostałe tomy są już lepsze. I wypadają zdecydowanie lepiej niż ten. Wiem, że nie każdemu ta książka się spodoba. Jest niezwykle prosta, przeznaczona w końcu jest dla dzieci i młodszych czytelników.

Ulubiony cytat: 

"-Sep, co jest...tam... widziałem coś żółtego i błyszczącego.
Septimus omiótł spojrzeniem okoliczny mrok, wykorzystując sztuczkę z Armii Młodych- patrz kątem oka, by widzieć w ciemności. Ujrzał widok, którego się obawiał: otaczało ich mrowie żółtych oczu.
-Niech to gęś- mruknął.
-Gęsi?- powtórzył szeptem Nicko.- A, co za ulga. Przez chwilę myślałem, że to rosomaki.
-To są rosomaki. Cała masa.
-Ale mówiłeś coś o gęsiach.- Nicko wydawał się dotknięty."



Ocena:  3/10


sobota, 13 stycznia 2018

Bookhaul z całego roku 2017

     Po wyzwaniu czytelniczym w 2016 roku, jednym z postanowień było nie kupować książek bo są tanie/ładnie wydane/w promocji/bo zje je koza jak nie kupię. Długo trzymałam się w tym twierdzeniu. Nagle okazało się że potrafię wejść do księgarni nic nie kupując. Aż do maja, kiedy pojechałam na Targi Książki do Warszawy. Tam znalazłam naprawdę cudowne, piękne wydanie Legend Warszawy. No to Rico, kupiła bo wstyd nie znać legend Warszawy. Potem większe zakupy były w październiku, bo Targi Książki w Krakowie. Ambitnie chciałam dać do podpisania, ale po zobaczeniu jakie są kolejki zwiałam w drugą stronę. Lenistwo zwyciężyło i nie chciało mi się czekać 4892732h w kolejce. Ale nie o tym. W sumie za cały rok kupiłam 26 książek. Jest to satysfakcjonujący wynik, że miałam odwyk od kupowania książek. A jak prezentuje się lista którą kupiłam? Jeśli jesteście ciekawy to zapraszam, do czytania dalej ;) 

1. "Wielka księga legend Warszawy." Anna Wilczyńska
2. "Akademia Dobra i Zła." Soman Chainani
3. "Zły Jednorożec." Platte F. Clark



4. "Mock Ludzkie Zoo." Marek Krajewski
5. "Sprawa Niny Frank." Katarzyna Bonda
6. "Czarna Madonna" Remigiusz Mróz


7. "Azyl." Diane Ackerman
8. "Ziarno Prawdy." Zygmunt Miłoszewski
9. "Dziewczyna w czerwonym płaszczyku." Roma Ligocka


10. "Dziewczyna z sąsiedztwa." Jack Ketchum
11. "Przeżyć." Yeonmi Park
12. "Polskie Termopile. Walczyli do końca." Tomasz Stańczyk, Witold Pasek


13. "Byłam najlepszą przyjaciółką Jane Austen. Sekretny pamiętnik." Cora Harrison
14. "Wiecznie żywy." Isaac Maron
15. "Bella i Sebastian." Nicolas Vanier
16. "Listy do Małgorzaty Musierowicz." Zbigniew Raszewski


17. "Quidditch przez wieki." J.K. Rowling
18. "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć." J.K. Rowling
19. "Kruki Odyna." K.L. Armstrong, M.A. Marr


20. "10 niesamowitych przygód Neli." Nela Mała Reporterka
21. "Kobieta na 2 krańcu świata." Martyna Wojciechowska
22. "Drugi rzut oka. Jak świat się na mnie gapił." Kevin M. Connolly


23. "Opowieści zapomniane. Nieznane legendy Krakowa i okolic." Andrzej Nazar
24. "Beowulf. Epos walki tyleż średniowiecznej co i współczesnej."
25. "Raija ze śnieżnej krainy. Podcięte skrzydła."
26. "Miłość Peonii." Lisa See.

                      

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Lista książek przeczytanych w 2017 roku.

      Dopiero co pisałam listę książek które przeczytałam w 2016 roku, a tu czas na kolejną.  Przyznam że jestem też zaskoczona ilością książek, które przeczytałam. Serio, biorąc pod uwagę że 2017 rok był strasznie zabiegany, jestem zaskoczona że  jest ich prawie 40. Tak wiem, dla niektórych to mało, ale dla mnie jest to duża ilość.
    A jak prezentuje się lista? Dowiecie się niżej :)

1. "Kapitan. Na Służbie." Stephan Talty, Richard Phillips  <recenzja>
2. "Baśniobór" Brandon Mull <recenzja>
3. "Dziewczyna w czerwonej pelerynie" Blaklet-Cartwright/Johnson
4. "Harry Potter i przeklęte dziecko." J.K.Rowling, John Tiffany & Jack Thorne
5. "Baśniobór 2. Gwiazda wieczorna wschodzi." Brandon Mull
6. "Akademia Dobra i Zła: Świat bez książąt." Soman Chainani
7. "Akademia Dobra i Zła: Długo i Szczęśliwie." Soman Chainani
8. "Assasin's Creed: Bractwo." Olivier Bowden
9. "Osobliwy Dom Pani Peregrine." Ransom Riggs  <recenzja>
10. "Vlad Dracula." Dariusz Domagalski
11. "Ostatnia piosenka." Nicholas Sparks
12. "Assasin's Creed: Renesans." Olivier Bowden
13. "Przewodnik po świecie Narnii." Andrea Monda, Paolo Gulisano
14. "Miley Cyrus. Dobra/zła" Chloe Govan
15. "Jurrasic Park. Zaginiony świat." Michael Crichton
16. "Panie z Cranford" Elizabeth Gaskell
17. "Nie pozwól mi odejść." Catherine Ryan Hyde
18. "Dorosnąć." Zofia Chądzyńska
19. "Ever After High. Krzywe zwierciadło." Shannon Hale
20. "Akademia Pennyroyal." M.A. Larson
21. "Wyspa na Prerii." Wojciech Cejrowski
22. "Gringo wśród dzikich plemion." Wojciech Cejrowski
23. "Zaginiony dziennik Indiana Jones
24. "Buffy. Postrach wampirów. Część 1 Przepowiednie."
25. "Buffy. Postrach wampirów. Część 2 Mroczne czasy."
26. "Buffy. Postrach wampirów. Część 3 Król Umarłych."
27. "Buffy. Postrach wampirów. Część 4 Grzechy Pierworodne."
28. "Heartland. 1-2 Powroty. Po burzy." Lauren Brooken
29. "Heartland. 3-4 Własna droga. Trudne decyzje." Lauren Brooken
30. "Heartland. 5-6 Co ma być to będzie. Kiedyś zrozumiesz." Lauren Brooken
31. "Elita." Kiera Cass
32. "Wiecznie żywy." Isacc Marion
33. "Dziewczyna z sąsiedztwa." Jack Ketchum
34. "Raija ze śnieżnej krainy. Podcięte skrzydła."
35. "Przeżyć." Yeonmi Park
36. "Wielka Księga legend Warszawskich."



      W końcu zaczęłam też czytać książki, które kupiłam lata świetlne temu i oczywiście nie zdążyłam przeczytać. Ale powoli nadrabiam zaległości, i mam nadzieję że w tym roku "lista wstydu" się zmniejszy do ilości minimalnej. Mam też nadzieję że odgrzebię się z recenzjami, bo jak na razie zostało ich jeszcze trochę z 2016r. Ale nie ma co się denerwować, na wszystko przyjdzie czas :)


czwartek, 4 stycznia 2018

Czytelnicze i filmowe podsumowanie drugiego półrocza 2017r.

      Przyznam że nie mam pojęcia, kiedy zleciała druga połówka 2017 roku. Zresztą nie wiem kiedy zleciał cały rok. Przyznam że 2017, był dobrym rokiem. Poznałam dużo osób, dużo się zmieniło, nie zawsze było kolorowo ale jednak po złym zawsze było coś dobrego. Ale nie o tym, bo zaczynam się rozgadywać nie na temat.
Z racji tego że jest koniec roku, trzeba zacząć robić podsumowania. Pierwsze które należy wykonać, to podsumowanie drugiej połowy 2017 roku. Czy brakowało mi pisania co miesiąc podsumowań? Jeśli mam być szczera to nie. Miałam długi przestój czytelniczy i nie byłoby sensu robić podsumowania na 2-3 książki. A prawda jest taka że dopiero od końca października zaczęłam więcej czytać. Oczywiście jest tu mowa o okresie od końca czerwca do końca grudnia. Ale że wstęp jest już długi, to zapraszam do zapoznania się z tym co przeczytałam w tym półroczu:

Książki: 

1. "Panie z Cranford." Elizabeth Gaskell
2. "Nie pozwól mi odejść." Catherine Ryan Hyde
3. "Dorosnąć." Zofia Chądzyńska
4. "Ever After High. Krzywe zwierciadło." Shannon Hale
5. "Akademia Pennyroyal." M.A. Larson
6. "Wyspa na Prerii." Wojciech Cejrowski
7. "Gringo wśród dzikich plemion." Wojciech Cejrowski
8. "Zaginiony dziennik Indiana Jones."
9. "Buffy. Postrach wampirów. Część 1 Przepowiednie."
10. "Buffy. Postrach wampirów. Część 2 Mroczne Czasy."
11. "Buffy. Postrach wampirów. Część 3 Król umarłych."
12. "Buffy. Postrach wampirów. Część 4 Grzechy pierworodne."
13. "Heartland. 1-2 Powroty. Po burzy." Lauren Brooken
14. "Heartland. 3-4 Własna droga. Trudne decyzje." Lauren Brooken
15.  "Heartland. 5-6 Co ma być, to będzie. Kiedyś zrozumiesz." Lauren Brooken
16. "Elita." Kiera Cass
17. "Wiecznie żywy." Isaac Marion
18. "Dziewczyna z sąsiedztwa." Jack Ketchum
19. "Raija ze śnieżnej krainy. Podcięte skrzydła."
20. "Przeżyć." Yeonmi Park
21. "Wielka księga legend Warszawskich."


















Filmami nie mam co się chwalić. Nie zawsze miałam czas i ochotę oglądać jakikolwiek film. Fakt jest jednak taki, że gdyby doliczyć "Van Helsinga", "Hobbbita", "Władcę Pierścieni" czy "300: Początek Imperium" to lista nigdy by się nie skończyła. Potrafiłam z uporem maniaka oglądać te filmy w kółko, i w kółko i tak cały czas.

Filmy:

1. Mumia
2. Piękna i Bestia
3. Godzilla
4. Goblin
5. Rock Dog. Pies ma głos.


Przyznam że i tak jestem z siebie zadowolona. Biorąc pod uwagę to, że miałam dość długi zastój czytelniczy, to i tak przeczytałam dużo. Zresztą, czy liczy się ilość? Ważne jest to że się czyta, w końcu to nie wyścigi.

piątek, 20 października 2017

"Martwy aż do zmroku" Charlaine Harris

Tytuł: Martwy aż do zmroku
Tytuł oryginału: Dead Until Dark
Cykl: Sookie Stackhouse
Autor: Charlaine Harris
Data wydania: 29 lipca 2009
Liczba stron: 386
Kategoria: fantastyka

Opis:

Dzięki wynalezionej w japońskim laboratorium syntetycznej krwi oraz napojowi z jej ekstraktem o nazwie Tru:Blood, w ciagu zaledwie jednej nocy wampiry z legendarnych potworów przeistoczyły się w przykładnych obywateli. I choć ludzie nie figurują już w ich jadłospisie, społeczeństwo niepokoi się, co stanie się, gdy wampiry opuszczą mroczne kryjówki. Przywódcy religijni i polityczni na całym świecie wyrazili już na ten temat swoje zdanie i jedynie mieszkańcy Bon Temps, małego miasteczka w Luizjanie, nie mogą się zdecydować, co o tym naprawdę myśleć.
Miejscowa kelnerka, Sookie Stackhouse dobrze wie, jak wygląda życie na marginesie społeczeństwa. Jako osoba posiadająca wątpliwy dar słyszenia myśli innych ludzi, przychylnie patrzy na integrację społeczną wampirów, a w szczególności na pewno przystojnego 173-latka, Billa Comptona. Niestety, seria tajemniczych wydarzeń, które towarzyszą pojawieniu się Billa w Bon Temps, wystawi otwartość Sookie na próbę.
Powieść która stała się podstawą do głośnego serialu "Mroczna Krew" emitowanego od lutego 2009 na kanale HBO. Pięć miesięcy po amerykańskiej premierze nowy serial HBO "Czysta Krew" (True Blood) zadebiutuje w Polsce. Twórcą serialu jest laureat Oscara Alan Ball, pomysłodawca kultowej produkcji "Sześć stóp pod ziemią". Serial zgromadził największą widownię spośród dotychczasowych produkcji HBO i otrzymał dwie nominacje do Złotych Globów. W rolach głównych występują laureatka Oscara, Anna Paquin i Stephen Moyer.


Moje wrażenia:

      Do przeczytania skłoniło mnie tylko jedno- rosnąca sterta kupionych egzemplarzy. Tak, jestem jedną z tych osób które jak widzą ciekawy opis+motyw fantastyczny+ dobrą cenę muszą to mieć. No a że miałam wielką fazę na wampiry to mam. W sumie na razie przeczytałam dwa tomy, wypożyczone z biblioteki, a reszta stoi i czeka.
   W sumie po opisie nie spodziewałam się ciężkiej lektury. Wiedziałam, że będzie to baaardzo lekka i niewymagająca  książka. I miałam rację- jest jedną z tych lektur które czyta się bardzo szybko.
Tak czepiając się opisu- podziwiam ludzi którzy go stworzyli. Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałam tak dużo tekstu na okładce.
   Moje pierwsze wrażenie- książka podobna jest do "Zmierzchu" i "50 twarzy Greya". Przez całą książkę nie mogłam pozbyć się tego wrażenia. Dlaczego? Już tłumaczę. Sookie umie czytać w myślach (jak Edward), poznaje Billa i od razu się zakochuje (jak Bella).  I jak umie czytać w myślach każdej osoby, tak w przypadku wampira nie potrafi (jak Edward u Belli). W sumie czytanie w myślach jest tu lepiej pokazane. Sookie słyszy myśli cały czas, czy tego chce czy nie, a nie jak Edward musi skupić się na danej osobie.
   A "50 twarzy Greya"? No cóż sceny seksu czasami były niezbyt przyjemne. I czasami miałam wrażenie że to jest cały sens książki. A zrobienie z brata Sookie, erotomana spotęgowało całe uczucie.

  Całe szczęście pod względem fabuły jest już zupełnie inna. Pojawił się wampir, to muszą być problemy, w które wciągnięta jest główna bohaterka. Oczywiście to ona musi ratować wszystkich, dzięki swojemu darowi. Oczywiście fabuła nie jest zrobiona na wielkie wyżyny, raczej skłaniam się ku najmniejszej linii oporu. 

  Bohaterowie są dobrze wykreowani, każdy z nich ma swoją osobowość i nie są zrobieni na jedno kopyto. Pierwszy raz mi się zdarzyło, że na przemian albo mnie irytowali albo ich uwielbiałam.   Dodaje im takiej normalności, bo zazwyczaj bohaterów się kocha albo się nienawidzi. Albo są dobrzy albo źli i nie ma nic pomiędzy. A w książce "Martwy aż do zmroku" bohaterowie są tak pomiędzy. Najbardziej kochaną osobą, którą najbardziej polubiłam to babcia. Ale to chyba nikogo nie dziwi, bo w większości książek babcie są kochane. Sama główna bohaterka- no cóż, ją nie raz chciałam kopnąć, za zachowanie takiej "typowej blondyneczki". Jest strasznie irytująca zarówno w książce i w odcinkach "Czysta Krew".
 Zaś Jason- nie chciałabym mieć takiego brata. Nie podobało mi się jego zachowanie, ale mam nadzieję że w kolejnych książkach się zmieni, i bardziej go polubię.

 "Martwy aż do zmroku" jest książką idealną kiedy nie chcemy czytać czegoś, co każe nam się skupiać. Nie jest bardzo wymagająca, co już pisałam, czyta się ją lekko. Język jest przystępny co jest na plus. Są momenty które irytują, ale pomimo wszystko książkę czyta się przyjemnie. Na pewno sięgnę po kolejne części, bo pomimo wszystkiego mi się podobała.


Ocena: 6/10 

niedziela, 1 października 2017

#15 LBA

  Żeby ciągle nie narzekać na książki, trzeba zabrać się za coś innego. Naprawdę nie chcę pisać negatywnych recenzji, ale co się za jakąś zabiorę to narzekam. Więc dziś pojawia się LBA. Za nominację dziękuje Ewie z bloga "To Read Or Not To Read". Ale nie przedłużając- zapraszam :) 

1. Dlaczego prowadzisz bloga?

Jednym z najważniejszych powodów jest to, że blog nie pozwala myśleć mi o złych rzeczach. Kiedy zaczynam przyłapywać się na tym, że dostaję dołka siadam i piszę. Muszę skupić się na tym co robię, co piszę i nie myślę o innych złych rzeczach. To samo jest jeśli chodzi o prowadzenie planów na to co pojawi się w kolejnym poście. Do tego fajnie jest dzielić się częścią swojego "terytorium" z innymi. Dzięki temu można poznać wiele osób, wiele opinii i to jest rewelacyjne.

2. Skąd czerpiesz pomysły?

Zacznę od tego, że od roku sprawa jest ułatwiona. Próbuję ogarnąć recenzję książek przeczytanych w 2016. Powoli widzę światełko w tunelu, ale wiem że to pociąg z filmami które też czekają na recenzję ;p Ale pomysły czerpię z wszystkiego co się da. Oglądam film, i już wiem o czym będzie jakaś notka. Widzę jakieś zdjęcie i już mam kolejny pomysł. Tak naprawdę pomysły są na wyciągnięcie ręki, wystarczy chcieć je zobaczyć.

3. Jaka jest Twoja ulubiona książka?

Na chwilę obecną jest to "Dziewczyna w czerwonej pelerynie" oraz trylogia "Akademia Dobra i Zła". Ale zapytajcie mnie pod koniec roku, to już mi się to odwidzi. Swoją drogą jeśli nie czytaliście jeszcze mojej recenzji "Akademia Dobra i Zła", to chętnie was zapraszam ;)

4. Jakie jest Twoje największe marzenie? 

Hmyyy... Największe to chyba wyjazd na Sri Lankę, na Safarii i do Londynu. Zbieram się ileś lat i nie mogę. Ogólnie chciałabym zwiedzić cały świat, by na starość mieć co opowiadać.

5. Na co przeznaczyłabyś pieniądze, które wygrałabyś w totka?

Kupiłabym mieszkanie w Warszawie to na pewno. A resztę odłożyłabym na konto oszczędnościowe, żeby tam były w razie czegoś.

6. Jaki jest Twój ulubiony blog?

Są trzy, które chyba nikogo nie zaskoczą bo ciągle się z nimi powtarzam.
Pierwszy to Elizy znanej jako Fashionelka- link
Drugi to Kasi- link (swoją drogą siostro nie zapomniałaś o swoim "dziecku"? ;p)
Trzeci to Weroniki Załazińskiej- link

Uwielbiam te dziewczyny i mogłabym je czytać w kółko!

7. Co chcesz robić w przyszłości?

Póki co moje plany są niesprecyzowane. Niby jakiś zarys się pojawił, ale zaatakował je Miś znany jako "Nie-chce-misie." Ale chciałabym pracować jako fotograf albo bo  ZOO, bo to lubię. I mam nadzieję że kiedyś się uda ;) A i najważniejsze- bycie przewodnikiem wycieczek! Najcudowniejsze co może być.

8. Co jest Twoim ulubionym przedmiotem w szkole?

O ludzie, raczej co było. Przecież ja szkołę skończyłam lata świetlne temu. Ale szczerze, dopiero w technikum polubiłam język polski i historię, głównie dzięki nauczycielom. I gdyby nie oni, nigdy nie zajęłabym się pisaniem i byciem niedoszłym przewodnikiem.

9. Jaki jest Twój ulubiony film?

Obecnie mam bzika na punkcie "Van Helsinga", którego oglądam cały czas. Dosłownie! Choć "Legion Samobójców" też nie jest zły.

10. Twój ulubiony kolor?

Czarny/niebieski/różowy w zależności od humoru. Ale patrząc na nawet na szafę, te kolory dominują.

11. Co lub kogo kochasz? (oprócz mnie)

Kocham wszystkich którzy dają mi coś dobrego do jedzenia ;p I kupują książki, i dbają o mnie ;p

       

niedziela, 24 września 2017

"Talizman" Stephen King, Peter Straub

Tytuł: Talizman
Tytuł oryginału: The Talisman
Cykl: Jack Sawyer
Data wydania: 18 lutego 2010
Liczba stron: 752
Kategoria: horror

Opis:

Jack Sawyer, dwunastoletni syn chorej na raka autorki, wyjeżdża wraz z nią z Kalifornii do opustoszałego miasteczka letniskowego w New Hampshire. Jack nie chce dopuścić do świadomości choroby matki. Poznaje starego Murzyna, dozorcę  wesołego miasteczka, który ujawnia mu zdumiewającą prawdę. W równoległym do naszego świecie, zwanymi Terytoriami, Dwójniczka jego matki, Laura DeLoessian, również jest śmiertelnie chora. Tylko Jack może uratować obydwie kobiety- jeśli pójdzie na drugi koniec kontynentu, gdzie w groźnym, pełnym zła czarnym hotelu znajduje się Talizman o uzdrawiającej mocy. Jack rusza więc na heroiczną wyprawę przeskakując między dwoma światami, przeżywając niesamowite przygody, poznaje wrogów i przyjaciół. Przede wszystkim jednak dorasta i staje się godnym Talizmanu. Jego wyprawa ma jeszcze bardziej doniosłe znaczenie, niż sobie pierwotnie wyobrażał.

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2010
źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Talizman-p-30309-.html


Moje wrażenia: 

     Książkę kupiłam w Lidlu, bo jadąc do cioci na kilka dni, nie miałam nic do czytania. A że King był, to go wzięłam.  I tak jak "Zielona Mila" czy "Przebudzenie" spodobało mi się od razu, tak "Talizman" niestety nie przypadł mi do gustu tak bardzo. "Wszystko jest względne"  jako że jest to zbiór opowiadań jest liczone pół na pół.  Spodziewałam się po niej czegoś znacznie lepszego, a niestety tak nie było.
  Książka jest strasznie rozwleczona, i prawdę mówiąc mogłaby być o połowę krótsza. Opisy które miały dodawać uroku, są niepotrzebne. Myślę że gdyby je skrócić, książka by na tym zyskała. Przez to miałam wrażenie że czytam jedno i  to samo. No cóż, nieraz było to takie lanie wody- nie ważne co ważne, żeby napisać. Jednak nie było tak źle, widać też pióro drugiego Pana. Podejrzewam że gdyby pisał to sam King, nie dałabym rady tego przeczytać, bo ma jednak specyficzny język. Jednak tu jest ten plus, że język jest ok, szybko się czyta, pomimo tego że jest nieraz nudne.

   Jeśli chodzi o bohaterów. Pomimo grubości książki, nie przewijało się ich zbyt dużo. Moją sympatię zaskarbiła sobie postać Wilka oraz Morgana Sloata.
     Główny bohater Jack- kurczę, nie pasuje mi to że ma 12 lat. Jak słowo honoru, przez całą książkę miałam wrażenie że jest o wiele starszy. Sama zmiana która w nim zaszła, ten moment dorastania, podejmowania decyzji, jak dla mnie było to za wcześnie. Za szybko. Nie, nie, nie. Do tego, no litości. Nikt nie zwraca uwagi na małego chłopca bez opieki? No i jaka matka puszcza syna samego gdziekolwiek? Wiem że jest chora ale to jednak do mnie nie przemawia. No cóż, niestety głównego bohatera nie polubiłam.
    I sam koniec. Chyba największe rozczarowanie ever. Jest Talizman. Potrafi leczyć, działać cuda i prawdopodobnie gotować (nie to ostatnie żartowałam). Przez ponad 700 stron, Jack po niego idzie. No w sumie można byłoby poświęcić mu parę stron, bo i tak w grubym tomie nie zrobi to różnicy. I prawda jest taka, że zamiast wielkiego "WOW" było tylko "Ok, spoko. Wait, gdzie reszta kartek??". Samemu Talizmanowi było poświęcone bardzo mało. W sumie niewiele człowiek się o nim dowiedział. Tak więc koniec to stanowczo nie.
   Sama książka nie jest horrorem, bardziej określiłabym go jako fantastykę połączoną z przygodówką i ewentualnie thrillerem. I pomimo wszystkiego, jestem pod wrażeniem świata wykreowanego przez autorów.
 Tak więc, jeśli chcecie zacząć swoją przygodę z Kingiem, nie sięgajcie po tą książkę. Prawdę mówiąc nawet ja, zraziłam się przez nią do jego książek na jakiś czas. A przypominam że fanką Kinga jestem już dłuższy czas.  Po drugą część "Czarny Dom" sięgnę, bo nie lubię niedokończonych serii. I mam nadzieję że będzie lepsza niż ta. I może człowiek dowie się więcej o Talizmanie.


Ocena: 4/10