piątek, 29 lipca 2016

#3 Openbox + empik

   Lipiec to miesiąc w którym pobiłam rekord kupionych książek. Na samej taniejksiazce.pl kupiłam ich 16! Tak naprawdę zamówiłam 17, ale okazało się że jednej nie ma, i pomimo kontaktów z dostawcą dalej jej nie ma. Więc z tej jednej zrezygnowałam.

Cała paczka ważyła 6,5kg- sprawdzone przez brata. Jak widać paczka była dość spora, zresztą biorąc pod uwagę zawartość, to trudno się dziwić. No cóż, jeden raz stwierdziłam że zrobię większe zamówienie, żeby mieć darmową wysyłkę.




Co było w środku? 

1. "Klątwa Tygrysa. Wyzwanie." Colleen Houck
2. "Klątwa Tygrysa. Wyprawa." Colleen Houck

3. "Kroniki Ellie 2 Nieuleczalna." John Marsden
4. "Kapitan. Na Służbie." Richard Phillips, Stephan Talty


5. "Dziewczyna która kochała kamelie" Julie Kavanagh
6. "Spisek Tudorów"  C.W. Gortner 

7. "Tajemnica Lourdes. Czy Bernadetta nas oszukała" Vittorio Messori
8. "Feblik" Małgorzata Musierowicz

9. "Duma i uprzedzenie." Jane Austen 
10. "Katarzyna Wielka. Gra o władzę." Ewa Stachniak 

11. "Niezgodna." Veronica Roth
12. "Zbuntowana." Veronica Roth 
13. "Wierna" Veronica Roth

14. "Martwy dla świata" Charlaine Harris
15. "Tam, gdzie śpiewają pawie. Czyli jak poślubiłam indyjskiego księcia" Alison Singh Gee

16. "Lodowe piekło." Mitchell Zuckoff 



 Cały stosik prezentował się tak:


Teraz przychodzi czas na empik- tam zakupy były też owocne. I twarde postanowienie że nic nie kupię, niestety legło w gruzach

1. "Czerwona piramida" Ricko Riordan
2. "Próby ognia" James Dashner

3. "Pretty Little Liars" Sara Shepard
4. "Nie pozwól mi odejść" Catherine Ryan Hyde
5. "Alicja Królowa Zombi" Gena Showalter

6. "Miley Cyrus. Dobra/zła"
 7. "Jutro 5. Gorączka" John Marsden


Po lewej mamy stosik na wszystkie książki, zaś po prawej tylko z empika. Trochę tego się nazbierało ;) Jak to tata stwierdził: "Większej piramidy to nie dało się zrobić?"
Czytaliście coś z tego? Polecacie po co mogę pierwsze sięgnąć? 




Do tego, uwaga dziś mamy kolejną ważną liczbę. Jest równy 100 post! Zauważyłam to dopiero teraz! Kurczę nie przypuszczałabym nigdy, że napiszę tyle postów. Dziękuje tym wszystkim którzy mnie obserwują, komentują i czytają. 



czwartek, 28 lipca 2016

"Gwiazd naszych wina" John Green

Tytuł: Gwiazd naszych wina
Tytuł oryginału: The fault In our stars
Autor: John Green
Data wydania: 10 styczeń 2012
Liczba stron: 340
Kategoria: literatura młodzieżowa

OPIS:

 Hazel choruje na raka i mimo cudownej terapii dającej perspektywę kilku lat więcej, wydaje się, że ostatni rozdział jej życia został spisany już podczas stawiania diagnozy. Lecz gdy na następnym spotkaniu grupy wsparcia bohaterka powieści poznaje niezwykłego młodzieńca Augusta Watersa, następuje nagły zwrot akcji i  okazuje się że jej historia być może zostanie napisana całkowicie na nowo.

 Wnikliwa, odważna, humorystyczna i ostra książka to najambitniejsza i najbardziej wzruszająca powieść Johna Grena, zdobywcy wielu nagród literackich. Autor w błyskotliwy sposób zgłębia ekscytującą, zabawną, a równocześnie tragiczną kwestię życia i miłości.

MOJE WRAŻENIA

    Zazwyczaj nie czytam reklamowanych wszędzie książek. W większości przypadków są one totalnym rozczarowaniem,  książką po której spodziewałam się o wiele więcej. Po tą książkę nie sięgnęłabym gdyby nie wyzwanie. Dopiero teraz zaczynając pisać tą recenzję, zdałam sobie sprawę że się pomyliłam. Film był wydany w 2014 roku, a nie tak jak myślałam w 2015.
   Jednak ją przeczytałam i jest mi głupio. Czemu? Bo oceniłam ją tylko na podstawie tego, że jest znana. Tylko za to ją skreśliłam.
Teraz się cieszę że zmotywowałam się do jej przeczytania. Jest niewiele książek, w których występuje rak. W niewielu występuje motyw choroby. Zresztą co się dziwić? Rzadko kto lubi czytać o chorobach. Każdy woli czytać o czymś weselszym, fantastycznym czy tak jak w przypadku horrorów- strasznym. A choroby są tak rzeczywiste, tak obecne w naszym życiu, że no cóż… Każdy woli trzymać się z dala.
   Sama zastanawiałam się, co by było gdybym zachorowała na raka. I pewno moje zachowanie byłoby takie jak Hazel. Zresztą, sama Hazel mi zaimponowała- jest chora na raka, nigdzie nie rusza się bez swojej butli tlenowej, ale ani raz się nad sobą nie użala. Wie że w każdej chwili może umrzeć, że lekarze starają się odwlec moment śmierci, ale ani raz nie słychać u niej słowa skargi. Chce żeby każdy żył normalnie, że to że ona umrze, to nie ma być znak że życie innych osób się skończyło.
Inni bohaterowie, też zachowują się tak jak powinni, a nie jak super bohaterowie. Gdy jeden z nich traci wzrok, przez co dziewczyna z nim zrywa, nie mówi: „A i dobrze, będzie kolejna”. Obwinia siebie że przez swoją ślepotę, stracił dziewczynę którą kocha. Nie wini jej, tylko siebie.
    Książka idealnie nadaje się dla każdej osoby, w każdym wieku. Green odwalił kawał sporej dobrej roboty. A ja mam nauczkę że nie ocenia się każdej książki, tylko na podstawie tego że jest znana. Ma w sobie to coś, co sprawia że człowiek zatrzymuje się, i zaczyna się zastanawiać nad sobą. Polecam, polecam, polecam!

Pokazuje że życie, może się skończyć w każdej chwili. Że przed śmiercią nie da się ukryć. Że zawsze jest.



OCENA: 10/10

środa, 27 lipca 2016

#9 LBA

 Jak widać już po tytule, przychodzę do was z już 9 LBA- dziękuje za nominację Magdzie z bloga Pomiędzy Wersami. Serdecznie do niej zapraszam, gdyż ma bardzo fajne recenzje książek.
Przy okazji dziękuje że nie było standardowego pytania: "Co lubisz robić w wolnym czasie oprócz blogowania?" albo "Czy masz jakieś inne zainteresowania oprócz blogowania" bo wyrzuciłabym laptopa przez okno ;p  LBA zrobię od razu, bo znając mnie zaraz o nim zapomnę ;p <skleroza początkująca>

1. Ile masz książek w swojej biblioteczce?

Na rok 2015 biblioteczka liczyła 264 książki (wliczając encyklopedie i naukowe, ale bez słowników) Obecnie jest ich około 316. Za niedługo mam w planach zrobić bookshelft tour. Fakt spóźniony, bo z książkami kupionymi do 2015 roku. Ale lepiej późno niż wcale. A prawdę mówiąc, dopiero teraz odzyskałam ostatnią pożyczoną książkę.

2. Gdybyś mogła, żyć w jakim książkowym świecie, jaki świat by to był? Dlaczego? 

Nie ma wątpliwości że byłoby to Śródziemie. Dlaczego? Bo tak naprawdę dopiero po obejrzeniu "Władcy Pierścieni" zaczęłam czytać fantastykę. I tak pokochałam Śródziemie, że mam nieraz wrażenie, że tam czułabym się bardziej jak w domu, niż tu na Ziemi ;p

3. Kim chcesz zostać w przyszłości?

Przewodnikiem turystycznym, fotografem albo weterynarzem. Albo wszystko na raz ;p Jednak rzeczywistość jest bolesna, i jestem już skazana na sklep w którym pracuje. Więc nie mam już żadnego pola do popisu.

4. Czy podjęłaś jakieś książkowe współprace? Jeśli tak, to po jakimś czasie podjęta była pierwsza i z kim?

Niestety nie mam żadnej współpracy. Chciałabym ale ciągle wydaje mi się, że mój blog jest za młody.

5. Czy masz jakiś książkowych mężów?

Tak ;p Remus Lupin z "Harry'ego Pottera", ewentualnie Cinna z "Igrzysk Śmierci"

6. Twoja ulubiona książka/trylogia/seria... Dlaczego właśnie ją/je lubisz?

Mam nadzieję że mogę do każdego przypasować, a nie wybierać tylko jedną książkę.
Otóż:
Książka: "Niebo jest wszędzie"- nie mam zielonego pojęcia czemu tak bardzo ją lubię. W szczególności biorąc pod uwagę, że ja za książkami romantycznymi nie przepadam.
Trylogia: "Atramentowe Serce"- książki są naprawdę grube, ale szybko się je czyta. Są naprawdę magiczne, cudowne i warto je przeczytać.
Seria: "Harry Potter"- seria mojego dzieciństwa. Dlatego tu jest.

7. Z jakim bohaterem literackim chciałabyś porozmawiać i dlaczego?

Z Elrondem z "Władcy Pierścieni" bo jest naprawdę mądry, i nie odpowiada zagadkami tylko stara się normalnie odpowiedzieć. Do tego jest elfem, i potrafi kochać. Gdybym przeniosła się do Śródziemia, chciałabym żeby to właśnie on był moim ojcem.

8. Twoja ulubiona autorka/autor? Dlaczego właśnie ją/jego lubisz?

J.K. Rowling bo napisała "Harry'ego Pottera", Stephen King- za thrillery i horrory, John R.R. Tolkien za "Władcę" i resztę.

9. Twoje ulubione wydawnictwo?

Każde wydawnictwo, ma takie książki które chciałabym mieć, lub mam. Media Rodzina chyba najczęściej powtarza się w mojej biblioteczce. A Świat Książki ma ostatnio bardzo ładne okładki, i też jakoś mam do niego sympatię.

10. Książka którą poleciłabyś wszystkim... Dlaczego?

"Medaliony" Zofii Nałkowskiej oraz "I boję się snów" Wandy Połtawskiej. Obydwie książki są o II Wojnie Światowej. Pierwsza to zbiór opowiadań- recenzje macie tu: klik. Druga to wspomnienia kobiety z obozu. Wspomnienia, które nie dały jej spać przez długi czas, dopóki ich nie spisała.
Tak mało czyta się o wojnie, a powinno się to robić. Wiedzieć, jak ludzie starali się wtedy przeżyć, jak byli traktowani.

11. Chciałabyś napisać w przyszłości książkę? Jeśli tak, to w skrócie o czym by była? 

Hmyy.... Chciałabym napisać. O czym by była? Jedna o Janosiku w wersji kobiecej (bo jest mało kobiet bohaterów ;p) a druga to pewno jakaś fantastyczna.


Dziękuje jeśli dotrwaliście do końca ;) Standardowo nominuję każdego kto by chciał to zrobić ;)

niedziela, 24 lipca 2016

"Majka w Krakowie. Przewodnik po serialu i mieście" Magdalena Moskal, Małgorzata Olszewska

Tytuł: Majka w Krakowie. Przewodnik po serialu i mieście.
Autorzy: Magdalena Moskal, Małgorzata Olszewska.
Data wydania: 2010 rok
Ilość stron: 304

 OPIS:

"Majka w Krakowie. Przewodnik po serialu i mieście" to atrakcyjny, nietypowy i wyjątkowy po Krakowie, jaki mało kto zna. Książka jest bogato ilustrowana, zawiera kilkanaście wywiadów z aktorami. To zbiór niepowtarzalnych tras, jakimi chodzili- lub mogli chodzić- Majka, jej przyjaciele i rodzina. Lektura zarówno dla turystów, jak i dla krakusów.


MOJE WRAŻENIA: 

   Zastanawiając się jaką recenzję napisać, napotkałam wzrokiem tą książkę. Pomyślałam czemu by nie? W końcu tuż tuż są Światowe Dni Młodzieży, tyle osób jest w Krakowie, a tu akurat coś związane z Krakowem.
 Po książkę sięgałam z niewielką dozą niepewności. W końcu piszą ją dwie autorki i nie wiadomo jak się podzielą. I jak to wyjdzie. Całe szczęście mój lęk był bezpodstawny. Książka jest podzielona na 2 części- jedna to przewodnik po serialu. Druga to po mieście. Autorki tak się podzieliły że jedna pisze jedną część, druga drugą.
  Części pierwszej, czyli przewodniku po serialu nie mogę się czepić. Wszystko jest idealne. Mamy tu wywiady, opisy, gdzie co i jak. Po prostu wszystko! Powstawanie całego odcinka od podszewki. Naprawdę dowiedziałam się tylu ciekawych rzeczy, ile tylko mogłam i to bez wychodzenia z domu.

 Teraz czas na drugą część. Jako niedoszły, przyszły przewodnik turystyczny, zwracałam na nią bardziej uwagę. Tak naprawdę doczepię się tylko jednej rzeczy.
 Błagam, nie piszcie o czymś co jest w budowie/ma być budowane/remontowane/robione cokolwiek. Czemu? Bo te plany są na TERAZ. Za kilka lat, będzie już to zrobione, albo okaże się że plany nie wypaliły i nie zrobili. A gwarantuje wam, dziwnie się czyta o czymś że jest planach, gdy tymczasem budynek stoi już od roku.
 Reszta jest bardzo dobrze zrobiona. Podzielone na sekcje: jedzenie, trasy, dla dzieci itd. Wiadomo niektóre sklepy, restauracje się zamykają, ale to jest normalne więc się nie czepiam

OCENA: 9/10

piątek, 22 lipca 2016

#8 LBA

Za nominację dziękuje Jadwidze z bloga Zajęcza Nora. Swoją drogą, bardzo fajna nazwa- uwielbiam zające ;p

1. Twój ulubiony gatunek literacki?

Zdecydowanie fantasty. Choć horrorami nie pogardzę.

2. Lądujesz na obcej planecie. Jaka ona jest?

Pełna książek xD I pewno będzie tam dużo zwierząt, w szczególności pingwinów ;p (jestem świrnięta wiem xD)

3. Najcieńsza książka jaką posiadasz?

"Mały książę" Antoine'a de Saint-Exupery'ego.

4. Ostatnio najczęściej słuchana piosenka?

Sabaton wydał ostatnio nową płytę. Totalnie ześwirowałam na punkcie piosenki "The Lost Battalion" Naprawdę słucham tej piosenki, dzień w dzień po 5032 razy.



Do tego dochodzi jeszcze piosenka Wiz Khalifa- See You Again. Trafiłam na nią przez "Szybkich i wściekłych". I wsiąkłam na maksa.



5. Sięgasz po książki wydane w zeszłym stuleciu?

Oczywiście że tak. Czymże byłby świat bez "Władcy Pierścienia", "Harry'ego Pottera" czy działalności Kinga?

6. Pewien uczony może przekazać Ci umiejętności jednego z fikcyjnych bohaterów (literackich, filmowych, komiksowych... itp.) Umiejętności jakiego bohatera chciałabyś posiadać? 

Może zabrzmi to dziwnie, ale chciałabym mieć umiejętność Edwarda ze "Zmierzchu"- czyli czytanie w myślach.

7.  Najzabawniejszy cytat Twoim zdaniem?

Nie jestem pewna czy w książce on jest (skleroza łapie) ale w filmie na pewno. Jest on z filmu "Władca Pierścieni. Dwie wieże."

<Nakreślenie sytuacji> Legolas i Gimli stoją za murami Helmowego Jaru. Pod mury dochodzą orkowie. Wszyscy ich widzą, oprócz Gimliego, który jest krasoludem i jest niski. No i nie widzi nic zza muru. Mówi do Legolasa:
"-Co tam się dzieje?
-Opowiedzieć Ci czy podstawić Ci skrzynkę?- odpowiada Legolas"

Zawsze, ale to zawsze z tego leje. To jest tak absolutnie genialne i śmieszne.

8.  W jakim uniwersum chciałabyś zamieszkać?

Śródziemie! Definitywnie tam chciałabym zamieszkać. Mogłabym już teraz się spakować i tam iść. Koniecznie jako elf i do Rivendell.

9. Co zrobiłabyś z pustą kartką A4?

Znając mnie zaraz zaczęłabym rysować coś po brzegach. A na środku zaczęłabym pisać, jakieś opowiadanie.


10. Dostałaś tajną mapę, która wskazuje drogę do wrót do innego wymiaru. Gdzie według mapy one się znajdują? 

Znając moje szczęście, wrota znalazłyby się w Australii. A wejścia strzeże  wielki, ogromny, paskudny pająk.  Takie bydlę jak niżej. I przecież takiego się zabić nie da -.- Chyba że ktoś ma czołg.

11. Czym jest dla Ciebie wolność?

To możliwość robienia tego co chcę. Pracować tam gdzie mogę, uczenie się tego co chcę. Bez zmuszania, terroryzowania że muszę to zrobić.

czwartek, 21 lipca 2016

"Zielona Mila" Stephen King

Tytuł: Zielona Mila
Tytuł oryginału: The green mile
Autor: Stephen King.
Ilość stron: 416
Data wydania: 1996 rok (wydanie polskie)


OPIS: 

Akcja powieści, zbliżonej klimatem do głośnej noweli tego samego autora, toczy się w Ameryce lat 30. Jej bohaterowie to więźniowie oczekujący na wykonanie kary śmierci i pilnujący ich strażnicy. Wśród przebywających w więzieniu Cold Moutain skazańców znajduje się nieobliczalny, niezwykle agresywny młodociany zabójca William Wharton; jest Eduard Delacroix, niepozorny Francuz z Luizjany, który zgwałcił i zabił młodą dziewczynę; dla zatarcia śladów spalił 6 kolejnych osób. Jest wreszcie skazany za brutalny mord na dwóch małych dziewczynkach John Coffey, zagadkowy olbrzym o wiecznie załzawionych oczach, obdarzony niezwykłą mocą. Co łączy tych ludzi? Tę zagadkę usiłuje rozwiązać główny klawisz Paul Edgecombe, wierzący w niewinność Coffeya

MOJE WRAŻENIA:

  Każdy kojarzy Stephena Kinga z horrorami, z flakami rozciągniętymi po korytarzach i niczym przyjemnym. Kiedy rzuci się hasło "Film "Zielona Mila"" każdy kojarzy go z Tomem Hanksem, czarnoskórym mężczyzną i dramatem. Ale nie wiem czy ktoś skojarzy że "Zieloną Milę" napisał właśnie King. Tak, ten King. Ten od horrorów. Tak, ten sam który napisał "Carrie" czy "Cmętaż Zwieżąt."
  Przyznam że jak o filmie słyszałam, tak książka wpadła w moje ręce przypadkiem. Wypożyczyłam spodziewając się kolejnego horroru. Tym razem jednak się go nie doczekałam. Przynajmniej nie w formie rzezi. Dostałam za to thriller z domieszką dramatu. Książkę pokazującą ludzką naturę, niesprawiedliwe osądy, cierpienie oraz że nie każdy człowiek jest dobry. A nie każdy kto popełnił zły czyn, jest zły do szpiku kości.
  Nie raz nie dwa, wzruszałam się przy czytaniu, tak samo jak co chwilę się uśmiechałam. Były momenty, kiedy chciałam kopnąć w cztery litery jakiegoś bohatera.
King jest takim pisarzem, który pisząc kilka słów, sprawia że bohater jest naprawdę wyrazisty. Do tego fabuła się zazębia, nie ma momentu w którym człowiek się nudzi.
 Całą historię widzimy, oczami Paula- głównego "Klawisza" w więzieniu. Razem z nim odkrywamy tajemnicę Coffeya, jego historię oraz problemy związane z więźniami czy współpracownikami.
 Naprawdę podziwiam tych ludzi, pracujących przy elektrycznym krześle. Nie dałabym rady patrzeć tak na śmierć kogoś. A jeszcze bardziej dziwi mnie ktoś, kto przychodził dobrowolnie na egzekucję. Rozumiem że ktoś zabił/zgwałcił/wypatroszył kogoś z rodziny. Ale jaka jest satysfakcja patrzeć na to, jak ktoś umiera? I to w taki sposób. Zdecydowanie nie dla mnie.

   I nie wiem czemu, ale już w 2 książce, chłopak o imieniu Percy jest najbardziej irytującą i wkurzającą postacią jaka może być ;p Dobrze że w serii "Percy Jackson" chłopak o tym imieniu jest fajny.
  Książkę- szczerze polecam. Jest to obecnie moja ulubiona książka z działalności Kinga.

OCENA: 10/10

środa, 20 lipca 2016

"Blond gejsza" Jina Bacarr

Tytuł: Blond gejsza
Tytuł oryginału: Blonde geisha
Autor: Jina Baccar Ilość stron: 368
Data wydania:  13 czerwiec 2008

OPIS:

 Wczesna wiosna 1892 roku przyniosła w Japonii silniejszą niż zwykle porę deszczową. Japończycy nazywają ją "deszczem śliwy", gdyż przychodzi ona, kiedy owoce są już dojrzałe i obiecują nowe podniety. Tak jak dziewczyna, która staje się kobietą. Dziewczyna taka jak ja

 Starożytna japońska tradycja związana z pięknem, erotyką i seksem skrywa wiele tajemnic, które poznać mogą tylko nieliczni. Dla cudzoziemców są one w ogóle niedostępne. Kiedy Amerykanin Edward Mallory w obawie przed zemstą groźnego japońskiego księcia Kira- samy musi ukryć piętnastoletnią córkę w Herbaciarni Drzewa Wspomnień, Kathlene wkracza nagle w zmysłowy świat
gejsz.

 W czasie kolejnych lat w herbaciarni będącej ekskluzywnym klubem gejsz Kathlene uczy się sztuki uwodzenia i zaspokajania potrzeb mężczyzn. Przygotowuje się także do rytuału "sprzedaży wiosny", czyli utraty dziewictwa.

 Mężczyzną gotowym zapłacić za ten zaszczyt jest bogaty baron Tonda-sama, będący na usługach księcia Kira-samy. Kathlene skrycie pragnie innego mężczyczny, wie jednak, że baronowi nie wolno się sprzeciwić. Gdyby się na to odważyła, ściągnęłaby śmiertelne niebezpieczeństwo zarówno na dom gejsz, jakże i na siebie samą.

MOJE WRAŻENIA:

  Jestem naprawdę sporo zrozumieć. W każdej książce staram się znaleźć, choćby jeden mały plusik, żeby nie dać oceny 0/10. No ale nie zawsze mi się udaje.
  Książkę kupiłam, zwabiona kulturą Japońską i światem gejsz. Do tego zaintrygował mnie tytuł. Bo jak blondynka może być gejszą? Przecież Japonki, mają zazwyczaj czarne włosy.
  Zaczęłam czytać, i mi się spodobała. Zdrada, zabójstwo, próba ukrycia córki to coś dla mnie. Już pominę fakt że córka miała ciągle seks w głowie. Ale ok, może to przez wkraczanie w ten głupi wiek? Może później się uspokoi? Chciałam dowiedzieć jak skończy się potyczka między ojcem a księciem. Jak potoczą się losy Kathlene w herbaciarni. W końcu jest Amerykanką, a świat gejsz jest zarezerwowany tylko dla Japonek. Do tego, no cóż jest blondynką i musi nieźle się ukrywać. Włosy można zakryć peruką, ale rysy twarzy, karnacja, oczy wskazują że nie jest Japonką. Przez to musi chodzić szybko, z twarzą zwróconą ku ziemi, by nikt nie zauważył kim jest naprawdę.
   Brzmi fajnie. No ale... z każdą stroną było gorzej. Od 1/4 książki ojca już nie widzimy. Ba, niemalże na samym końcu dowiadujemy się czemu musiał uciekać i ukryć córkę. Mam wrażenie że autorka w ogóle zapomniała o wątku który zaczęła. A o czym nie zapomniała? O pisaniu ciągle o seksie. Serio, nie wiem jak przeżyłam całą tą książkę.
Bohaterzy myślą ciągle o seksie. Główna bohaterka czyli Kathlene, wskoczyłaby każdemu facetowi do łóżka. Aż dziw że ma 15 lat- bo zachowuje się jak masakrycznie wielka nimfomanka. Aż obrzydzenie bierze.
   Przy okazji autorka robi z herbaciarni, burdel a z gejsz prostytutki. Jest to naprawdę przykre, bo gejsze musiały być naprawdę inteligentne i na pewno nie były prostytutkami.
   Spodziewałam się czegoś o wiele lepszego, a spotkałam się z zupełnie durną książką. Myślałam że odkryje świat gejsz, odkryję kulturę. A odkryłam tragedię.
Plus za okładkę, i za to szybko przeczytałam. Książka była momentami interesująca, ale to tylko momentami. Myślę że ocena 2 jest w miarę ok, jak na taką książkę.


OCENA: 2/10

niedziela, 17 lipca 2016

#1 Summer Diary 29.06.2016 Biblioteka, wyjazd, rzeczka

   Oto nadszedł czas, by zacząć pisać Summer Diary o którym wspominałam już, przy robieniu planach na wakacje. Jeśli ktoś nie czytał to zapraszam tutaj- moje-plany-na-lato-2016.

  Jak widać, jeden z planów zrealizowałam już w pierwszy dzień "wakacji" czyli 29 czerwca.
Przyznam że była to totalna niespodzianka ze strony znajomego, spodziewałam się że pojedziemy do zoo, a tu zabrał mnie gdzie indziej.

  Jednak zacznę od początku, bo znów zaczęłam od końca. Nie wiem czy tylko ja jestem tak leniwą osobą, czy jest ktoś jeszcze, że nastawiam budzik na godzinę X po czym i tak śpię dalej. A potem panikuję, bo jest tak mało czasu, a tak dużo do zrobienia.
     Z domu wyszłam po godzinie 13, żeby zdążyć jeszcze kupić sobie coś do picia, i o 14 pojechałam do Krakowa.
    Na pierwszy cel poszły biblioteki- jestem zapisana do dwóch. W pierwszej wypożyczyłam "Ania na Uniwersytecie" L.M. Montgomery, "Pollyanna" Eleanor H. Porter oraz "Pamiętnik Pauli" Ulrike Kuckero.

W bibliotece numer dwa wypożyczyłam "Matyldę" Roald'a Dahla oraz  "U martwych w Dallas" Charlaine Harris.

  Ze znajomym umówiłam się do Galerii Kazimierz, gdzie dotarłam "nieco" (prawie 20minut) spóźniona. Do tego jeszcze okazało się że nie jedziemy do zoo. Tylko znajomy zabrał mnie nad rzeczkę, gdzieś za Olkuszem. Serio nie mam zielonego pojęcia gdzie to jest! Wiem tylko że gdzieś za Olkuszem. Marny ze mnie przewodnik ;p


 Ale w końcu była cisza, spokój, las i szum wody. No i ADHD mojej osoby. Znajomy zrezygnował z prób uspokojenia mnie, żebym siedziała spokojnie na kocu. Wiedział że i tak pierwsze muszę zrobić zdjęcie irytującemu ptakowi, który uciekał za każdym razem gdy chciałam mu zrobić zdjęcie.

Ogólnie dzień był udany. Pomimo niewielkiego spóźnienia, i tak siedzieliśmy nad wodą z 2-3 godziny gadając o totalnych bzdurach.
Oczywiście nogi w wodzie zamoczyłam, ale nie kąpałam się. Raz woda brudna, dwa dno było zdradzieckie. Wiecie, niby dno jest, ale tak naprawdę go nie ma. Ale uda się nad jeziorem jakimś ;)







 Mam nadzieję że wasze wakacje dobrze mijają. A jeśli ktoś nie ma wakacji, tylko urlop to życzę  odpoczynku od pracy :)

wtorek, 12 lipca 2016

"Herbata Szczęścia" Agnieszka Grzelak

Tytuł: Herbata Szczęścia
Autor: Agnieszka Grzelak
Ilość stron: 312
Data wydania: 27 marca 2008
Cykl: Blask Corredo

OPIS: 

   Szklarka, utalentowana artystka, orzymuje nietypowe zlecenie namalowania rośliny zwanej herbatą szczęścia. Rzecz w tym, że nikt nie wie jak ona wygląda. Szklarka wybiera się więc na Wyspę Sierot, gdzie wychowała się pod nadzorem groźnych instruktorek. Od jakiegoś czasu ma też problem z zakazanym uczuciem do hrabiego Seduna. On też nie może zapomnieć tajemniczej dziewczyny. Chcąc spokojnie zastanowić się nad swoją przyszłością, hrabia dołącz do wyprawy, której celem jest egzotyczna i pełna magii Wyspa Nut. Tymczasem przed Szklarką nieoczekiwanie odsłania się tajemnica dotycząca jej pochodzenia, co nieodwracalnie odmienia życie jej i wielu innych osób.

   Czy bohaterka znajdzie herbatę szczęścia? Co spotka hrabiego Seduna na Wyspie Nut? Czy pozbawione uczuć instruktorki nadal będą miały władzę nad swoimi wychowankami? Czy drogi Szklarki i hrabiego Seduna kiedyś się połączą?


MOJE WRAŻENIA:

   Po książkę sięgnęłam dzięki kuzynce, która wepchnęła mi ją żebym czymś się zajęła. Niestety wtedy książkę zaczęłam czytać, lecz przeczytałam tylko kilka stron. W tym roku postanowiłam ją dokończyć. I jestem nią szczerze zachwycona, choć miałam do niej mnóstwo wątpliwości. Że Polska autorka, że o jakimś zielsku to będzie nudne.
   Tymczasem było zupełnie inaczej. Cała historia się zazębia, co chwilę coś się wyjaśnia. Każda strona przynosi nowe rozwiązania. Każdy bohater jest tak wykreowany, że nie można się z nimi nie zaprzyjaźnić.
  Instruktorek do tej pory się boję- są naprawdę przerażające. I tu też pojawia się motyw że miłość to zło, że trzeba wychowywać dziewczynki bez uczuć (To że miłość jest chorobą pojawia się w książce "[Delirium]" oraz kontynuacji "[Pandemonium]")
   Ot takie roboty do pracy i nic więcej, zwykłe maszynki do robienia pieniędzy. A wiadomo wyjdą za mąż, to zajmą się domem/ dzieckiem i nie będą zarabiać pieniędzy.
 
    Jest to jedna z niewielu książek Polskich autorów, która naprawdę mi się podobała. Pani Agnieszka, odwaliła kawał dobrej roboty. I pomimo że w 2 momentach książka jest nieco nużąca, to jednak zaraz to się poprawia.

  Książka jest wydana w dwóch wydawnictwach- dlatego są dwie różne okładki. Ja akurat mam tą drugą. Przyznam że pierwsza byłaby ok, ale jest w niej za dużo nawalone i wygląda nieco strasznie.

OCENA: 8/10

piątek, 8 lipca 2016

"Pandemonium" Lauren Olivier

Tytuł: Pandemonium
Tytuł oryginału: Pandemonium
Autor: Lauren Olivier
Ilość stron: 376
Data wydania: październik 2012
Cykl: Delirium

UWAGA!
Recenzja pierwszej części: "Delirium"- zapraszam gdyby ktoś nie czytał.
Ta recenzja, jest recenzją drugiej części.

OPIS: 
   Lena żyje w świecie, w którym [miłość] uznano za niebezpieczną chorobę, a ludzie poddawani są zabiegowi, po którym już nigdy nie będą mogli kochać. Tuż przed operacją dziewczyna zakochuje się w Aleksie. Ich wspólna ucieczka kończy się tragicznie. Wśród dymu i płomieni Lena widzi twarz ukochanego po raz ostatni.
     Zrozpaczona przystępuje do ruchu oporu, by walczyć o wolność i [miłość]. Na jej drodze staje tajemniczy Julian.
     Czy można pokochać największego wroga?

MOJE WRAŻENIA: 

     Po pierwszej części, długo nie mogłam się otrząsnąć. Przywykłam do dobrych zakończeń. A tu było takie połowiczne. Niby Lena ucieka, ale sama przecież sobie nie poradzi i umrze.
Dopiero potem dowiedziałam się że jest to trylogia, i są kolejne części. Więc pognałam do biblioteki, wypożyczyłam drugą część i przeczytałam.
   Jestem nią po prostu oczarowana! Ale oczywiście, żeby nie słodzić jest jedna rzecz której się doczepie. Książka jest podzielona na "wtedy" czyli czas kiedy Lena dostała się do Głuszy i "teraz" czyli kiedy należy do ruchu oporu. Nie mogłam się jakoś przyzwyczaić do tego, i trochę czasu zmarnowałam, żeby wiedzieć o co chodzi. I choć ja się połapałam, to jednak niewielki minus to jest.
   Akcja jest o wiele bogatsza niż w poprzedniej części- co chwilę coś się dzieje i nigdy nie wiadomo co nastąpi. Widać też ogromną przemianę Leny- z naiwnej dziewczynki, w odważną kobietę. Jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem pisarskich umiejętności autorki. Rzadko się zdarza, by jakaś książka przyciągnęła mnie aż tak bardzo. I to w dodatku romans!
    Oczywiście, pojawiają się nowi bohaterowie- Raven, Tuck czy Julian. Przyznam że jedyny bohater którego nie polubiłam to Julian. Wyjątkowo mnie irytował, cały czas zachowywał się jak nadęty upierdliwiec. Nie chcę za dużo zdradzać, bo w końcu nie mam robić streszczenia ;)
       Czy warto czytać? TAK! A skoro ja polecam romans, to musi być dobry ;p
Tylko pamiętać! To jest druga część- pierwsza to "[Delirium]", recenzja się już pojawiła (link na górze) a trzecia to "[Requiem]", recenzja już wkrótce.

OCENA: 9/10

Gdyby ktoś nie czytał recenzji "Paniki" Lauren Olivier, zapraszam tutaj: Recenzja: "Panika"

czwartek, 7 lipca 2016

"Septimus Heap. Zakazana magia" Angie Sage

Tytuł: Septimus Heap. Zakazana magia
Tytuł oryginalny: Septimus Heap. Magyk.
Autor: Angie Sage
Ilość stron: 478
Data wydania: 2006 (data przybliżona)
Cykl: Septimus Heap.

OPIS: 

   Debiutancka powieść Angie Sage, otwiera cykl książek o Septimusie Heapie, siódmym synu siódmego syna, obdarzonym nadzwyczaj magicznymi zdolnościami. Jego ojciec Silas Heap, który wracając do domu znalazł w śniegu znalazł nowo narodzoną dziewczynkę, dowiaduje się, że mały Septimus zmarł tuż po urodzeniu. Wkrótce po tych wydarzeniach Marcia, nowo narodzona Czarodziejka Nadzwyczajna, nakazuje Silasowi, aby wychował znajdę jak własne dziecko. Przybrani rodzice nazywają dziewczynkę Jenna.  Następnie historia przeskakuje 10 lat do przodu.
   Prawdziwe pochodzenie dziewczynki wychodzi szybko na jaw. Wścibska właścicielka gospody, rozpowiada, jakoby królowa została zamordowana, a mała królewna zaginęła.
  Zły czarodziej, DomDaniel rozsyła szpiegów, by odnaleźli zaginione dziecko, którego istnienie uniemożliwia mu całkowite przejęcie władzy.

MOJE WRAŻENIA: 

"Septimus Heap. Zakazana Magia" to pierwsza część, 7-mio tomowej serii o młodym chłopcu który zostaje czarodziejem. Lecz na tym wszelkie podobieństwa do Harry'ego Pottera się kończą.
   Przyznam że książka jest naprawdę genialna. Były momenty kiedy śmiałam się do rozpuku, wzruszałam się ( przy końcówce) czy też denerwowałam. Każdy bohater jest idealnie zrobiony, każdy zostaje od razu zapamiętany. I to niezależnie czy jest to główny bohater, czy jakiś poboczny.
  Jedyny schemat jaki się powtarza- to ten że dobro zawsze zwycięży ze złem.
W niewielkim procencie, nudziła, ale był on naprawdę minimalny. W większości, akcji jest wystarczająco, by zachęcić człowieka do dalszego czytania. I pomimo tego że książka jest gruba (prawie 500) to nie wiadomo kiedy upływa przy niej czas.
    Język jest przeznaczony bardziej dla młodszych czytelników, jednak można przymknąć na to oko, gdy jest się starszym.

     I na koniec. Ja się pytam, czemu ta książka nie jest znana? Przecież powinna być. Fakt jest gruba, ale czyta się ją bardzo szybko. I jest bardzo fajna.

OCENA:8/10

wtorek, 5 lipca 2016

Poczuj lato book TAG

Za nominacje dziękuje Filipowi z bloga Filip w labiryncie książek. Człowiek robiąc ostatnio TAG-i, siłą musi się zmuszać, żeby nie wepchnąć jednej książki do połowy podpunktów ;p Nie mam zielonego pojęcia, czemu akurat tak mi pasuje. No ale udało się, jakoś żyję i żadna książka się nie powtarza. Nie licząc "Baśni z Wyspy Lanka" o której trąbie od początku założenia bloga.

1. Książka lub seria, którą chcesz przeczytać w wakacje

Jest to książka "Uciekinierka z San Benito"- do tej pory nie mogłam się przemóc, a teraz postanowiłam że w końcu ją przeczytam.














2. Książka z żółtą lub niebieską okładką

"Niebo jest wszędzie" Jandy Nelson- jedna z moich ulubionych książek. Dostałam ją od mamy na Boże Narodzenie, i aż się zdziwiłam, bo nigdy nie kupuje mi książek.

3. Twój plażowy must have.

Co roku mam inną taką książkę. W tamtym roku była to książka "Abraham Lincoln. Łowca wampirów". A w tym roku? Albo "Panika" (recenzja tutaj) albo "Słodko- gorzka szesnastka" 

4. Książka z okładką, która kojarzy Ci się z wakacjami

"Baśnie z wyspy Lanka"- ukochana książka z dzieciństwa

5. Powieść która wywołała u Ciebie słoneczny uśmiech

"Pollyanna" Eleanor H. Porter

6. Książka przez którą wylałaś morze łez

"Po kres czasu"- Danielle Stell. Jest to jedyna książka przy której ryczałam jak bóbr.

7. Najlepsza impreza w książce, czyli taka w której chciałabyś uczestniczyć.

Najlepsza impreza? Z "Darów Anioła. Miasto kości" kiedy Simon jest szczurem. Jeśli ktoś nie widział recenzji to zapraszam-  Recenzja "Dary Anioła"

8. Powieść z historią łatwą jak jazda na rowerze.

Nie wiem czemu "łatwa" kojarzy mi się z "durna." Hmyy... Może niech będzie to książka "Rywalki" (która też ma recenzje-recenzja książki) 




9. Powieść do której musiałaś dojrzeć jak kwiat.

"Wichrowe Wzgórza"  Emily Bronte. Wiem że nie mogłam jej przeczytać, wydawała mi się nudna, durna i cała  "fuj". W końcu sięgnęłam po nią rok temu, głównie przez okładkę, i stwierdziłam że jest dobra. Widocznie ja byłam za młoda, by ją zrozumieć.

poniedziałek, 4 lipca 2016

"Dziewczęta z Szanghaju" Lisa See

Tytuł: Dziewczęta z Szanghaju
Tytuł oryginalny: Szanghai Girls
Autor: Lisa See
Ilość stron: 368
Data wydania: 24 luty 2010
Gatunek: Literatura piękna

OPIS:

Nowa powieść obyczajowa autorki "Kwiatu Śniegu i sekretnego wachlarza", "Miłości Peonii" oraz "Na Złotej górze". Egzotyczna saga rodzinna, rozgrywająca się przez 20 lat (1937-57) w Szanghaju i Los Angeles. Historia dwóch chińskich sióstr, modelek, które wychodzą za 2 braci, chińskich emigrantów z USA, i wyjeżdżają do Ameryki, uciekając przed koszmarem wojny chińsko-japońskiej. Podczas trwającej wiele miesięcy podróży do mężów do Ameryki, płoche dziewczęta stają się dorosłymi kobietami z bagażem przykrych doświadczeń. Do Los Angeles docierają ze swą największą tajemnicą związaną z córeczką jednej z nich. Siostry nie wiedzą, że także w ich nowej rodzinie każdy ma coś do ukrycia i nikt nie jest tym, za kogo się podaje... Pełna zwrotów i tajemnic akcja, wtopiona w wyjątkową panoramę dwóch kultur, Wschodu i Zachodu, opisanych z malowniczymi szczegółami.

MOJA OPINIA:

    Kupując tą książkę, spodziewałam się kolejnej która będzie osadzona w XVII- wiecznych Chinach. Cieszyłam się, że przeczytam znów coś w stylu "Miłości Peonii" lub "Kwiat Śniegu i Sekretny Wachlarz."  I się rozczarowałam, bo okazało się że to nie ten wiek.
  No ale dałam jej szansę. I stwierdzam że z książek Lisy See (tych co czytałam) ta podoba mi się najmniej.
   Bohaterowie- jedynie Pearl i jej teściową byłam radę znieść. Byłam pod wielkim wrażeniem, tego jaka Pearl była dzielna. Znosiła tyle rzeczy, przetrwała naprawdę  wiele i się nie poddała. May- chyba najbardziej irytująca postać w książce. Nie mówię że była zła, bo też się starała. Ale jakoś nie darzę jej sympatią.
 Wyobrażacie sobie aranżowanie małżeństw? Gdy mówi się o tym, ma się wrażenie, że mówi się o zamierzchłych czasach. A tymczasem tu mamy XX wiek i zaaranżowanie dwóch małżeństw, przez ojca który stracił cały majątek, przez hazard.
 Co do fabuły- śledzimy tutaj całe losy Pearl i May, od utrudnionego wyjazdu z Chin, do trafienia do mężów w Los Angeles. Z jednej strony jest to plus, bo pokazuje jak wyglądała cała ucieczka, jak było trudno. Ale z drugiej strony, spowodowało, że książka była nieco nudna. Plusem jest jednak to że nic w tej książce nie jest pewne, co chwile okazywało się że ktoś nie jest kimś za kogo się podawał. Każdy miał swój sekret.
  Sama nie wiem co myśleć o tej książce.
     Warto dać szansę, bo przynajmniej znów dziękowałam że urodziłam się w Polsce. Przynajmniej mogę wybrać sobie miłość, nie mam problemów z ucieczką do innych krajów.


OCENA: 5/10

niedziela, 3 lipca 2016

Moje plany na lato 2016

    Każdy z nas, w okresie letnim, planuje zrobić dużo rzeczy. Ze względu na pracę, moja lista jest ograniczona, jednak jest parę rzeczy które muszę zrobić i teraz je wam przedstawię.
   Moje "wakacje" będą trwać od 29 czerwca do 29 września. Za każdym razem, gdy uda mi się coś zrobić z listy, będzie to oznaczone w poście jako "Summer Diary" (wybaczcie, nie mam innego pomysłu na nazwę :p)

1. Pojadę do Zoo.                   Summer Diary #3
    Jestem tam co roku, więc to obowiązkowy punkt każdych wakacji. Wakacje bez Zoo, to nie wakacje ;p W szczególności, że w tym roku otworzyli wybieg dla Pingwinów, więc muszę być. Gdyby ktoś nie czytał notki z tamtego roku to zapraszam- http://swiatrico.blogspot.com/2015/08/krakowskie-zoo.html

2. Spróbuję nauczyć się jeździć na rolkach.

Jak na razie umiem stać ;p Trochę się tego boję, bo nie umiem hamować.  Jedyne jakie opanowałam to hamowanie tyłkowe, które niestety boli ;p  Ale spróbować warto.

3. Pojadę do Aquaparku.

Co to za wakacje, bez pójścia nad basen? Tym bardziej że jakiś czas temu otworzyli nowe zjeżdżalnie, więc też trzeba przetestować. <pod warunkiem że ktoś mnie tam wepchnie, bo sama nie wejdę ;p>

4. Pojadę nad rzeczkę.            <Summer Diary #1>

Wielka filozofia by była- mogłabym jechać nad Wisłę i spokój. Ale nie chce. Teraz nad Wisłą są takie tłumy, że szpilki nie wciśniesz. Więc wolę rzeczkę, małą, spokojną i bez takich tłumów.

5. Pojadę nad jezioro.                             Summer Diary 5

Nie pamiętam kiedy ostatni raz byłam nad jeziorem. Jak byłam młodsza co roku jeździliśmy na kilka dni nad jezioro, jednak potem to się zmieniło. Teraz postanowiłam jechać, choćby nie wiem co.

6. Przeczytam "Uciekinierkę z San Benito" Chufo Llorens

To jedyna książka, przed którą skutecznie "uciekam". Nie wiem czemu nie mogę jej przeczytać, ale dotarłam do 62 strony. W końcu muszę się przemóc, i mam nadzieję że będzie to w te wakacje.

7. Pojadę do Zamku Pieskowa Skała                  Summer Diary 5

 28 kwietnia zamek został oddany po remoncie. Do tej pory mnie tam jeszcze nie było, choć minęło długo czasu.

8. Pojadę do Wrocławia.

Głównie chcę odwiedzić tam Zoo, które kusi mnie jak nie wiem.

9. Odwiedzę ciocię                   Summer Diary #2

Nie wyobrażam sobie okresu letniego, bez wizyty u cioci i codziennego chodzenia po jagody. Oraz korzystania z biblioteczki, którą ciocia ma większą niż moja.

10. Podgonię wyzwanie filmowe. 

  Teoretycznie mam jeszcze parę miesięcy, ale tych filmów zostało mi naprawdę dużo. Co najlepsze, bo czytelnicze wyzwanie 2016 i wyzwanie "przeczytam tyle ile mam wzrostu" już mam na skończeniu, a to leży i kwiczy. Mam nadzieję że dam radę obejrzeć przynajmniej 50 filmów.

11. Pomaluje pokój

Planuje to od 2 lat, jednak ciągle mam jakieś "ale", a to nie chce mi się rzeczy wynosić albo coś. Trzeba to zmienić.

12. Pojechać do Warszawy                  Summer Diary 4

W sierpniu kolega ma urodziny, więc przydałoby się pojechać :)

13. Zrobię coś zwariowanego

Nie szalonego- bo to się kojarzy z skokiem na bungee czy zrobieniem tatuażu. A ja bym zawału dostała. Coś zwariowanego- mam już pomysł, tylko teraz muszę mieć wolne, bo mnie do pracy nie wpuszczą z tym co wymyśliłam ;p


   13 rzeczy wystarczy- niech będzie pechowa liczba, może szczęście przyniesie. Oczywiście chcę zrobić więcej, ale nie wiem czy starczy czasu, a nie chcę robić pod presją, bo zrobię to byle jak.

Kasia, nie martw się, do Szczecina chcę przyjechać, tylko nie wiem czy akurat wtedy dostanę wolne.



           

piątek, 1 lipca 2016

Filmowe i czytelnicze podsumowanie czerwca 2016

      Czerwiec to miesiąc pod patronem leniwca pospolitego. Nie chciało mi się nic robić, i w sumie czas spędziłam dzieląc go pomiędzy pracę/mecze/spanie. Teraz widać efekty mojego "Nic nie robienia", jednak mam tą  świadomość, że niewiele mi zostało do zakończenia wyzwań.
<W szczególności wyzwanie filmowe, które leży i kwiczy>

  Teraz zapraszam do podsumowania. Znacie coś z mojej listy? Możecie mi coś polecić? :)

 FILMY:                                 DATA OBEJRZENIA: 

1. "Las samobójców"             13 czerwiec 2016
2. "Kot w butach"                  12 czerwiec 2016
3. "Groźny gatunek"              20 czerwiec 2016
4. "Smoczy wojownik"           24 czerwiec 2016

Ilość obejrzanych filmów: 4
Ilość filmów do obejrzenia: 112

KSIĄŻKI:

1. "Septimus Heap. Zemsta syreny." Angie Sage 3,3 cm
2. "Septimus Heap. Złowieszczy mrok." Angie Sage 3,4 cm
3. "Septimus Heap. Ognisty podmuch." Angie Sage 4,3 cm
4. "Świat wampirów. Od Draculi do Edwarda" Manuela Dunn Mascetti    1,8 cm
5. "Majka w Krakowie. Przewodnik po serialu i mieście." Małgorzata Olszewska, Magdalena      Moskal 2 cm <recenzja>

Ilość przeczytanych cm: 14,8 cm
Ilość cm do przeczytania: 22,5 cm
Ilość przeczytanych stron: 1985


      W czerwcu padła rekordowa (jak na razie) ilość notek, bo aż 13! Nie wiem jak udało mi się tyle napisać, ale jestem z siebie dumna. Tak, skromność przede wszystkim ;) Mam nadzieję że taka liczba utrzyma się nadal, w szczególności że planów mam naprawdę dużo!
   Żeby dłużej nie smęcić, dziękuje za uwagę ;)