wtorek, 22 marca 2016

"Hansel i Gretel Łowcy Czarownic"

 Witam was w 2 dzień wiosny. Pogoda robi się coraz ładniejsza i mam nadzieje że będzie coraz lepiej. Chciałabym też przeprosić za ewentualne błędy i literówki. Mój laptop popsuł się do reszty i teraz korzystam z tableta brata. I trochę trudno jest mi się przestawić na pisanie tutaj. Ale mam nadzieje że wkrótce uda kupić mi się nowego laptopa.

 
 Dziś przychodzę do was z recenzja filmu "Hansel i Gretel Łowcy Czarownic". Jak wiecie jestem fanka filmów fantastycznych. Ten skusil tytułem.  Nie wiem czy wiecie ale po niemiecku Hansel i Gretel to Jaś i Małgosia. Tak więc jest to nowa "odsłona" bajki.

   Zaczyna się normalnie- ojciec wyprowadza dzieci na polane w głębi lasu i tam je zostawia.  Dzieci znajdują domek z piernika a w środku czarownice.  Po zabiciu czarownicy kończy się bajka klasyczna. Hansel i Gretel nie wracają do domu. Dorastają,  wędrują po kraju zabijając czarownice. Jest to ich praca.
  Kolejne zlecenie które dostają,  dotyczy czarownicy która porywa dzieci.  Jest to o tyle dziwne że nie porywają każdego dziecka tylko po jednym. Warto zaznaczyć że najlepszym sposobem na zabicie czarownicy to spalenie jej. Dlaczego o tym mówię? Bo okazuje się że  czarownice chcą to zmienić i uodpornic na ogień. A do tego potrzebują poświęcić dzieci po jednym z każdego miesiąca. Żeby rytuał się spełnił musi być pełnia czerwonego księżyca.  W innym przypadku obrzęd się nie powiedzie. Muszą mieć też serce białej czarownicy. I tu wychodzi prawda o rodzicach rodzeństwa . Ich mama była biała czarownica, i dzięki jej zaklęciu czarnym Czarownicom nie udaje się rzucać nic na rodzeństwo. A że mama była za mocna na to by ją porwać,  postanawiają zabić jej córkę.  I to przez to rodzice porzucona dzieci.  Chcą je chronić. A w efekcie dzieciaki ich nienawidzą.
   Oczywiście Hansel i Gretel spotykają swojego fana który im pomaga.  Ratują też kobietę którą  niesłusznie oskarżono o czary. W sumie I tak okazało się ze nią  jest tyle ze dobrą.

Nie będę zdradzać jak film się skończył ale myślę że warto go obejrzeć. Nie jest straszny (Kasia możesz oglądać ;p) tylko jest to fantastyka. Flaki czasami latają ale nie jest to obrzydliwe.  Szkoda tylko że rodzice rodzeństwa pojawiają się tylko przez parę sekund. Mogło by być więcej wątków z nimi. Albo zostawili by jakaś wiadomość. No ale nie można mieć wszystkiego.



Ocena:9/10

3 komentarze:

  1. Bardzo mnie zaciekawiło to co napisałaś o filmie, że to jest jakby ta sama bajka, ale inna odsłona. Również kocham fantastykę, więc chętnie juz mnie skusiłaś do obejrzenia tego filmu :D
    MÓJ BLOG-KLIK!:)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A to cię zaskoczę: oglądałam! :D Oglądałam i też mi się podobał. Najpierw mnie kusiło żeby iść do kina, kiedy tam jeszcze grali, ale tak wyszło że nie poszłam. Ale wiem że nie żałowałabym ;)Wesołych Świąt Wielkiej Nocy!
    http://to-moimzdaniem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy film chętnie go zobacze już skopiowałam tytuł. Dzięki wielkie za jego polecenie, przynajmniej nie będę się nudzić :D

    kasia-kate1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń