
OPIS: Czytając tę książkę czytelnik zaspokoi ciekawość związaną z legendami i faktami Potterowskiego świata, które łączą go z naszym mugolskim życiem.
MOJE WRAŻENIA:
Jestem wielką fanką Harry'ego Pottera. Przeczytałam książki więcej razy, niż jest odcinków "Mody na Sukces" ;p Ostatnimi czasy kupowałam książki "dodatkowe", o Harry'm i taką też jest "Potterowa Myślodsiewnia" Karren Farrington i Lewis'a Constabla. Kupiłam ją za całe 4 zł, w jakimś punkcie z tanimi książkami. Jej normalna cena to 19,90.
Przeczytałam i się załamałam. Już uprzedzam że książki nie warto kupować. Głównie przez błędy merytoryczne. Książka ma zaledwie 190 stron, a ma co najmniej 5 błędów, od których można się załamać.
Najprostszy przykład: Jest tam porównanie do książki "Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i Stara Szafa". Jak wygląda jedno z zdań streszczenia?
"Pan Bóbr mówi im, żeby uratowali Aslana, którego Biała Czarownica zamieniła w kamień"
Potem jest najgorszy możliwy scenariusz: Dzieci zostałyby zamienione w kamień, nie uratowałyby Aslana i cała Narnia poszłaby w zapomnienie.
Moja reakcja: całkowite WTF????!!!! KAŻDY kto czytał/ oglądał "Opowieści" wie że Czarownica nie MOŻE zamienić Aslana w kamień. Jest on zbyt potężny jak dla niej. Fakt, Aslan i Czarownica spotkali się przy Kamiennym Stole, ale to było gdy Aslan poświęcił się dla Edmunda. Nie było tam nic o zmienianiu.
Kolejny przykładowy błąd: nie wiadomo co Dudley zrobił z ogonkiem świni, i czy ma go nadal. Pal licho że jakieś 2 rozdziały później Vernon mówi Harry'emu że jadą do szpitala usunąć ogon.
Nie będę mówić o każdym z błędów, bo nie o to chodzi. Te dwa błędy pierwsze przyszły mi na myśl.
Książka jest niezwykle chaotyczna, raz czytamy o słodyczach a nagle o polowaniach na czarownice. Mam wrażenie że autorzy korzystali z internetu, nie czytając książek. I tylko wklejali jak bądź informacje. Dziwie się że nikt tego nie sprawdzał, nie poprawiał, tylko ot tak dali do drukowania. Co najlepsze, bo Polski tłumacz dawał przypisy przy błędach. Serio, spaliłabym się ze wstydu, gdyby tłumacze poprawiali moją książkę.
Z samej książki nie dowiadujemy się wiele, poza to co jest w książkach. Lepiej już te 7 książek przeczytać, niż tą jedną.
Opis niektórych postaci też jest "genialny"- mamy przykładowo Emme Dobbs. Jak jest opisana:
Emma Dobbs- Uczennica Hogwartu. Ludzie, litości. Jak już coś opisujecie, to starajcie się więcej o postaci napisać. A jak nie ma więcej to nic nie piszcie. Bo taki opis, to nie jest opis, tylko wzmianka.
Jedynym plusem jest rozdział o polowaniach na czarownice. Ale jeden plus przy tak wielu minusach gdzieś ginie.
PODSUMOWANIE: Książki nie warto kupować. Ci którzy czytali/ oglądali Harry'ego nic nowego się nie dowiedzą. Zaś Ci co nie czytali, chcąc się pochwalić, mogą wyjść na idiotę.
Ocena: 1/10 (plus za rozdział o polowaniach)