poniedziałek, 7 grudnia 2015

Podsumowanie listopada 2015

       Witam wszystkich, po dłuuugiej nieobecności. Przyznam że nawet nie wiem kiedy zleciał ten miesiąc. Kiedy cały czas się coś robi ( albo udaje się że się robi ;p), to nie patrzy się na upływ dni. Swoje zrobił też brak internetu- więcej go nie było niż był. I tak było od połowy października. Miałam szczęście że ostatnia notka się dodała, bo w listopadzie, no cóż. Internetu nie było przez około 2 tyg.
Doprowadzało mnie to do szału, bo nie mogłam nic zrobić. W końcu dałam spokój i zajęłam się wszystkim innym.
Teoretycznie mogłam jechać w miejsce gdzie jest internet, ale nie potrafię się skupić w miejscach gdzie są ludzie. Muszę siedzieć w swoim pokoju, bo inaczej nic mi nie wychodzi.

     Jednak brak internetu ma swoje plusy. Okazało się że wcale nie potrzebuję używać laptopa, tak często jak mi się zdawało.
Nauczyłam się grać w szachy, i to samej, z czego jestem niesamowicie dumna. Może nie jestem jakimś mistrzem, ale jestem zadowolona z efektów.








    No i krzyżówki czy sudoku. Siedziałam i rozwiązywałam. Najlepsza sytuacja była po 11 listopada. Jeszcze zamyślona, o wojsku, o odzyskaniu wolności rozwiązuje krzyżówkę i trafiam na definicję
"Damska Marynarka". No cóż- jak nic chodzi o marynarkę wojskową. I myślę, kombinuje, sprawdzam i nic. W końcu stwierdziłam że rozwiąże coś innego. Rozwiązałam całą krzyżówkę, wracam do tej marynarki. Tak, chodziło o żakiet. Ale ja się zablokowałam że na pewno chodzi o co wojskowego. Cała ja ;)







Jakimś cudem znalazłam też puzzle które nie były ułożone. No cóż- teraz są.




Mogę się też pochwalić znajomością filmu "Trzynasty wojownik"- oglądałam go niemalże codziennie. 


No nie można też zapomnieć o grze "Różowa Pantera po Skarb się wybiera"- powoli przypominałam sobie jak to jest być dzieckiem ;p




Wracając jeszcze do Święta Niepodległości. Chciałabym coś wam opowiedzieć.
Otóż 10 listopada poszłam na spacer. Jak zwykle trasa spod Bramy Floriańskiej na Rynek. Między budynkami rozwieszone sznurki z chorągiewkami i herbami. No normalna dekoracja. Nagle słyszę za sobą dialog, między dwoma dziewczynami
1-A co to jest?
2-Ale co?
1-No to co wisi.
2-A to... To na Święto Niepodległości, wiesz jutro jest.
1-Acha.... A co to jest Niepodległość?
2-Nooo... Niezależność.
1-Ok... <chwila ciszy> A po co nam jakiś Dzień Niepodległości?
2-No bo byliśmy pod zaborami ale się uwolniliśmy.
1-Taaak?? Serio?
2-No tak, Polska była pod zaborami. No chyba się o tym uczyliście w szkole?
1-A tak, ale wiesz jak to jest w szkole.

I w tym momencie się odwróciłam. Bo jak do chwili gdy dziewczyna zapytała "co to Niepodległość?" to byłam pewna że to dziecko. No w końcu małe dziecko nie wie wszystkiego. A tu szły dziewczyny w wieku około 20 lat. Mi kopara opadła, tak samo jak dziewczynie nr 2. Dobra jestem w stanie zrozumieć, że nie każdy zna profesjonalnie historię, ale no chociaż te podstawy.
No ale cóż. Przecież wiem jak to jest w szkole. Dobra nie wiem. U mnie nauczyciele zawsze zwracali na to uwagę. I historię Polski znam- przynajmniej w podstawie.

Na dziś, już kończę. Efekty nie pisania miesiąc są widoczne. Jednak od dziś będzie lepiej. Powoli przygotowujemy się do świąt. Mam nadzieję że śnieg spadnie chociaż na Wigilię ;)


środa, 28 października 2015

Polecam: Seriale #1

          Jesień to ta pora roku kiedy wchodzą nowe sezony seriali. Przyznam że jeśli chodzi o seriale to albo kocham jakiś albo nie kocham. Nie ma nic pomiędzy. Albo coś oglądam bo mi się podoba, a jak nie podoba to nie oglądam. Więc nie przedłużając zaczynamy.

1. Kryminalni ( produkcja 2004-2008, ilość sezonów: 8, liczba odcinków: 101)
Mój ukochany serial- bardzo żałuje że już go nie puszczają. Serial ma charakter kryminalno- sensacyjnej łamigłówki. Jest tu zbrodnia, intryga, śledztwo, poszlaki i fałszywe tropy. W głównych rolach występowali Marek Włodarczyk ( jako Adam Zawada), Maciej Zakościelny (jako Marek), Magdalena Schejbal (jako Basia) czy Tomasz Karolak (jako Szczepan). Krążyły pogłoski że mają zrobić wersję kinową, ale niestety- ani widu ani słychu tej produkcji. A szkoda- bo myślę że byłby to jeden z nielicznych filmów polskich, który by mi się spodobał.







2. Kyle XY ( produkcja 2006- 2009, ilość sezonów: 3, ilość odcinków: 43)
Serial na który natknęłam się przypadkiem- siedząc w domu, "skakałam" po Tv aż zobaczyłam fragment serialu. Z nudów i braku czegoś innego, postanowiłam obejrzeć. I nie żałuje. Serial opowiada o chłopaku, który budzi się nagle w lesie. Nie pamięta kim jest, skąd pochodzi, nie wie nic. Z każdym odcinkiem, odkrywa prawdę o sobie. A ta, no cóż jest zaskakująca.








3. Buffy Postrach Wampirów (produkcja:1997-2003, ilość sezonów: 7, ilość odcinków: 144)

Zaczęłam oglądać go stosunkowo niedawno. Przyznam że to chyba jedyny serial, do którego przekonałam się dopiero po 2 odcinku. No niestety na początku Buffy mnie strasznie denerwowała. Buffy Summers to szesnastolatka, która została "wybrana"- jej przeznaczeniem jest zabijanie wampirów. W byłej szkole spaliła salę gimnastyczną, przez co została wyrzucona. Po przeprowadzce do Kaliforni, bohaterka zaczyna nowe życie. W nowej szkole spotyka bibliotekarze, który wie czym zajmuje się Buffy. Ta na początku się wypiera, jednak po jakimś czasie zaczyna mu ufać. Oprócz bibliotekarza, Buffy może liczyć na pomoc przyjaciół: Willow, Xander'a oraz Cordelii.

                                 




4. iZombie (produkcja 2015- do nieokreślenia, ilość sezonów: 2)  
Na ten serial natknęłam się przypadkiem, kiedy na zalukaj.tv, był tylko jeden sezon.
Serial opowiada o dziewczynie, która na imprezie została zamieniona w zombie. Porzuciła pracę w szpitalu na rzecz pracy w kostnicy ( w końcu najlepsze miejsce na zdobycie mózgów), zerwała również zaręczyny z chłopakiem. Dzięki jedzonym mózgom, dostaje wizje na temat śmierci danej osoby i dzięki nim potrafi rozwiązać sprawy.  Serial jest z gatunku kryminalnych/horroru- lecz mimo to dobrze się go ogląda. Oczywiście nie obyłoby się bez wątku miłosnego. Nie wiem ile będzie to trwać, bo dopiero zaczęli go emitować. I najważniejsze- na zalukaj, serial jest z napisami. Nie wiem kto to tłumaczył, ale trochę błędów językowych tam niestety jest. Więc lojalnie uprzedzam.

5. Hercules (1995- 1999)
Definitywnie serial dzieciństwa- mam do niego wielki sentyment. Fakt, teraz rzucają się te efekty specjalne w oczy, to należy przypomnieć sobie że serial powstawał w latach gdy efekty nie były aż tak dobre. Jednak da się to przeżyć. Ale o czym jest serial? Hercules- syn Zeusa i człowieka. Posiada siłę boga i wrażliwość człowieka. Przemierzając świat walczy ze złem oraz pomaga zwykłym śmiertelnikom. Na co dzień ma do czynienia z magią, ciemnymi mocami a także mitologicznymi potworami. Oprócz sentymentu, polubiłam go bo miałam bzika na punkcie mitologi greckiej (co zresztą do tej pory mi zostało.








Jak widzicie oprócz iZombie, żaden serial nie jest już nagrywany. Lecz mimo to mi to nie przeszkadza. Jeśli post się podobał i chcecie więcej tego typu postów, to proszę w komentarzach dać znać.

sobota, 3 października 2015

29 faktów o mnie

   29 września był "Dzień Głośnego Czytania"- oczywiście człowiek zakręcony, myślał o wszystkim tylko nie o tym ale teraz nadrabiam. Postanowiłam że napiszę 29 faktów o mnie- z racji że był to 29 dzień miesiąca.
Mam nadzieję że się spodoba i zapraszam do czytania ;)

1. Moja biblioteczka liczy 253 książki
2. Ulubione gatunki książek to fantastyka i horrory
3. Książka dzieciństwa- "Baśnie z Wyspy Lanka" i "Przygody Sinbada Żeglarza"

4. Ulubiona lektura to "Tajemniczy Ogród".
5. Pierwsza książka fantastyczna którą przeczytałam to "Harry Potter i Komnata Tajemnic". Jest to też jedyna książka fantastyczna którą kupiła mi mama.

6. Przez całą edukację szkolną, ani raz nie byłam w bibliotekach szkolnych by wypożyczyć książkę.
7. Mam tendencję do chodzenia po całym domu z książką. Potem tylko chodzę, zbieram i odkładam do biblioteczki.
8. Nie lubię gdy ktoś wypowiada się o książce której nie przeczytał- a sugeruje się tylko opiniami. Wolę gdy sam pierwsze przeczyta i wyrobi SWOJĄ opinię.
9. Nie znoszę audiobooków- zawsze gdy sobie włączę takie coś, usypiam.
10. Od kilku miesięcy robię listę książek, które muszę kupić. Co zrobię taką listę, to mi ginie i muszę zaczynać od nowa.
11. Najgorszą lekturą jaką czytałam to "Stary człowiek i morze"- serio nie podoba mi się.
12. Nie widzę problemów w czytaniu kilka razy tej samej książki. Jeśli mi się podoba to czemu by nie?
13. Gdy jadę na wakacje, zabieram ze sobą 2 książki- jedna dla mnie, druga dla kogoś. Nie lubię "szarpać" się z kimś o książkę, więc wole się ubezpieczyć.
14. Nie lubię pisać po książkach. W ogóle nie lubię niszczyć książek. Jak już muszę coś zaznaczyć, to robię to ołówkiem. I zawsze zaznaczam stronę karteczką samoprzylepną.
15. W każdej książce staram się znaleźć coś pozytywnego. Nawet jeśli jest to "totalna szmira"
16. Moje ulubione miejsce do czytania w plenerze to Brzeg Wisły koło Smoka Wawelskiego.
17. Nie lubię kupować w "normalnych" księgarniach- wolę to robić w miejscach gdzie książki są przecenione.
18. Lubię rozmawiać o książkach, z ludźmi którzy mają do powiedzenia coś więcej niż: "Fajna książka"
19. Pożyczam książki tylko osobom zaufanym (jest ich mało). Dlaczego? Bo jak pożyczyłam książki koleżance, to do tej pory ich nie oddała. 1 stycznia minie 2 lata. Teraz boję się że znów będzie to samo.
20. Nie kupuje książek które są "modne". Kupuje tylko te które mi się spodobały.
21. Jeśli kupię/dostanę jakąś książkę która jest serią- to muszę kupić resztę.
22. Moja ulubiona pora roku to jesień.
23. 2 książki które bardzo chciałabym mieć ale był mały nakład to "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" oraz "Quidditch przez wieki"
24. Nie cierpię wydawnictw które wydają książkę, po czym nie tłumaczą kolejnych części.
25. Najlepsze praca? W księgarni.
26. Próbowałam kiedyś pisać książkę. Niestety nie wyszło.
27. O wszystkich wydarzeniach książkowych dowiaduje się po fakcie.
28. Nie widzę problemu w kupowaniu książek używanych. Jeden warunek- nie mogą być bardzo zniszczone.
29. Jestem strasznie wybredna pod względem okładek. Tak, jeśli kupuje książkę (oczywiście znając treść) to patrzę na okładkę. Ma być taka jak chcę i innej nie przyjmuję. Jeśli np. mam serię "Opowieści z Narnii" i pierwszą  książkę mam z okładką filmową, to reszta książek też ma mieć okładkę filmową.

poniedziałek, 21 września 2015

#3 LBA- Liebster Blog Award

                       3 raz zostałam nominowana do LBA i dziękuje za to Esterze :) Tym razem obędzie się bez nominacji.
I żeby nie było że przedłużam, zapraszam  do czytania.

1. Co inspiruje Cie do pisania bloga?

Największą inspiracją jest życie codzienne- trzeba mieć oczy dookoła głowy.

2. Czy spotkałaś się kiedykolwiek z osobami, z którymi wcześniej miałaś kontakt tylko przez internet?

Tak, było kilka takich osób. Do tej pory utrzymuje taki kontakt z 2 osobami ( z czego jedna to mój chłopak)

3. Jeśli mógłbyś oswoić dowolne zwierzę, to które byś wybrała?

 Myślę że byłby to struś (ach, niespełnione marzenie z dzieciństwa- jazda na strusiu ;p)

4. O czym najczęściej śnisz?

Najczęściej jest to próba uratowania świata przed potworami ;p Efekt oglądania zbyt dużej ilości horrorów ;p

5. Czy Twoi znajomi wiedzą że prowadzisz bloga? Jeśli tak, to co o nim myślą?

Wiedzą tylko niektórzy. Ale co myślą? Szczerze nie wiem. Nie mówili mi nigdy- podejrzewam że głównie dlatego że nie go nie czytają. Ostatnio dostało mi się od kuzyna że pojawia się tu mało moich zdjęć. Ale się poprawię, kochany kuzynie ;p

6. Jacy są Twoi ulubieni blogerzy i dlaczego lubisz czytać ich blogi?

Najczęściej przeglądam blogi Fashionelki Klik i Weroniki Załazińskiej Klik- te głównie ze względu na modę.
Dodatkowo jest jeszcze blog Zuzanny Boruckiej Klik oraz Kasi Klik
Każda z nich ma też kanał na YT- niestety Weronika już się nie udziela (a szkoda) i część filmików usunęła.
Ostatnio znalazłam też blog Ani, która ma dość fajne spojrzenie na świat Klik
Dziewczyny mają naprawdę fajne blogi, fajny styl pisania.

7. Które książki, Twoim zdaniem, każdy powinien przeczytać?

Długo by wymieniać, dlatego wybrałam 5 książek ( z czego jedna to trylogia)- starałam się żeby nie były jednego gatunku.
- Trylogia "Atramentowy Świat"- wiem, książki są grube. Ale niesamowicie szybko się je czyta.  Naprawdę warto przeczytać, i nie zwodzić się grubością. .
- "Kwiat Śniegu i Sekretny Wachlarz"- głównie dlatego, że jest tam pokazane jak wyglądało krępowanie stóp, jak kobiety musiały się zachowywać w tamtych czasach. Kurczę po tej lekturze, cieszyłam się że nie mieszkam w Chinach w tamtych czasach.
-"My dzieci z Dworca Zoo"- książka napisana na podstawie relacji Christiane F. Są to wspomnienia jak dziewczynka została narkomanką, jak starała się z tego wydostać, często z marnym skutkiem. 

8. Twoje trzy ulubione teledyski to...??

Rzadko kiedy skupiam się na teledyskach, bardziej na muzyce i tekście. Jednak pogrzebałam po playlistach i znalazłam.
Pierwszy to  "Rollin' With You" zespołu Afromental. Mam do niej wielki sentyment- od niej zaczęła się moja miłość do tego zespołu

Drugi to piosenka z wakacji z Bułgarii. Też największy sentyment ;p



Trzeci to piosenka Sabatonu- piosenka przez którą przekonałam się że jednak warto słuchać tego
 zespołu.

9. Jeśli jesz mięso, to czy mogłabyś z niego zrezygnować i zostać wegetarianinem?

Jem mięso, ale nie mogłabym zrezygnować z jedzenia niego. Zrezygnowałam z jedzenia mięsa królika i zająca (głównie przez chłopaka który mi się podobał i miał na nazwisko Królik ;p Ale to szczegół), ale tylko na takie poświęcenie mnie stać.

10. Skąd taka a nie inna nazwa Twojego bloga?
   
Kiedyś w odległej galaktyce, pisałam o ulubieńcach miesiąca. I pojawił się tam film "Pingwiny z Madagaskaru"- mówiłam tam że moim ulubionym Pingwinem jest Rico. Właśnie od tego imienia, powstała nazwa bloga.

11. Gdybyś złapała złotą rybkę, spełniającą trzy życzenia ( przy czym żadne nie mogłoby brzmieć "poproszę kolejne trzy" :)) to o co byś ją poprosiła?

Poproszę pięć tysięcy złotych rybek! Nie, żartuję ;) Podejrzewam że to też podpada pod "nie".

A tak na serio... Długo nad tym myślałam. Więc:
1. Dobrze płatna praca- tak 4 tys. wystarczy (żeby mi się w głowie nie poprzewracało ;p)
2. Wybudowany dom marzeń.
3. Najlepszy sprzęt fotograficzny.


To by było na tyle. Mam nadzieję że nikt nie usnął ;) Ze spraw organizacyjnych pragnę dodać, że na samym dole strony, pojawił się kontakt ze mną. Gdyby ktoś chciał coś zapytać, podzielić się czymś, powiedzieć coś nie ma sprawy, piszcie śmiało.

Przypominam też że mam Instagram Klik więc też możecie obserwować, komentować. Lub jak długo nie piszę, to tam najczęściej pojawia się zdjęcie, że jednak żyję.

A więc do następnego ;)



środa, 16 września 2015

"Medaliony" Zofia Nałkowska

"Historia świata obfituje w wydarzenia wzniosłe i piękne, jak również w takie, o których wszyscy chcielibyśmy zapomnieć, wypełniające najczarniejsze karty historii. To właśnie literatura jest nośnikiem prawdy, nie pozwala zapomnieć o niechcianej i niewygodnej rzeczywistości.

Medaliony to miniatury prozatorskie, przekazujące wstrząsające fakty z czasów II wojny światowej. W oszczędny sposób ale nie przebierając w słowach Nałkowska opowiada ustami ofiar, świadków, pokrzywdzonych, ocalonych o historii, która niestety się wydarzyła. To światowej wagi świadectwo ludzkiej krzywdy nikogo nie pozostawi obojętnym"







      Są momenty, kiedy człowiek stwierdza że jednak napisze o czymś innym niż chciał wcześniej. Moment kiedy zdaje sobie sprawę jak kruche jest życie ludzkie. I jakim potworem potrafi być nieraz człowiek.

     Miałam tyle planów na posty, chciałam napisać coś innego. Ale cały czas w głowie siedziała mi ta książka. Cały czas słyszałam: „Napisz o niej, napisz, może ktoś to przeczyta.” Wiec pisze, i mam nadzieję ze nie uciekniecie ode mnie. Bo pierwsza recenzja książki i akurat taka. Ale wiem, ze dopóki jej nie opisze, nie będę mogła napisać nic innego.


   Z książką Zofii Nałkowskiej pt. „Medaliony” spotkałam się dopiero w 4 klasie technikum. Przyznam że wtedy jej nie przeczytałam, nie było jej w bibliotece, i musiałam ratować się opracowaniem. Ale w końcu postanowiłam ją przeczytać.  

Książka jest zbiorem 8 opowiadań, z czasów II wojny światowej. Zofia Nałkowska pracowała w Głównej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce. I właśnie dzięki temu powstała ta książka-  opisała losy ludzi, którzy przeżyli prześladowania hitlerowskie. Jest to najwcześniej pisane świadectwo, bo pisane już w 1945 roku, a więc tuż po odzyskaniu niepodległości.
Zabierając się za tą książkę, nie wiedziałam czego się spodziewać. Wiedziałam że się nie rozkleję od razu. No w końcu fanka horrorów, oglądało się to i owo (z naciskiem na serie „Piła” czy „Hostel”) więc jestem uodporniona.  Tak myślałam… Bo prawda była nieco inna.
       Czytając to, musiałam co chwilę odkładać książkę. Zastanawiałam się, jak człowiek może człowiekowi coś takiego zrobić. W moich oczach, co chwilę pojawiały się łzy.
Każde opowiadanie, pokazywało mi jak Ci ludzie cierpieli. Gdy byli zamykani, często niesprawiedliwie, potrafili jeść ciała zmarłych.
Oprawcy byli wyprani z uczuć, empatii.

Książka nie jest napisana jak dokument- suche fakty, których człowiek w 99% nie zapamięta, w których zapamięta tylko niewiele.
Jest napisana tak, by dotarła do wszystkich- jako wspomnienia ludzi. 

Najbardziej zapamiętałam taki krótki dialog z opowiadania pierwszego czyli „Profesor Spanner”
„ I ktoś zapytał wreszcie:
- Czy nikt wam nie powiedział, że robienie mydła z tłuszczu ludzkiego jest przestępstwem?
  Odparł z zupełną szczerością:
- Tego mi nikt nie powiedział”
Nigdy nie zrozumiem, jak trzeba być wypranym z uczuć, emocji i w ogóle wszystkiego żeby nie wiedzieć tak oczywistej rzeczy. Jak można robić mydło z ludzi i nie widzieć w tym nic złego. Ot, normalna rzecz dla nich.


       Powinnam napisać że książka jest bardzo dobra czy rewelacyjna. Powinnam dać ocenę. Ale nie zrobię tego.  Ta  tematyka nie należy do przyjemnych, jest przepełniona bólem i cierpieniem.

Jednak przeczytajcie, pomimo tego.  Bo warto, choć w minimalnym stopniu uświadomić sobie okrucieństwa II wojny światowej.

sobota, 5 września 2015

Dzień Postaci z Bajek

                 Codzienne zaglądanie w kalendarz, w końcu się opłaciło. Przyznam że długo zastanawiałam się jak powinna wyglądać ta notatka. W końcu stwierdziłam że nie ma co się zastanawiać tylko idę na żywca ;) Gdybym miała pisać wszystkie postacie jakie lubię- wyszłaby meeeega długa lista. No cóż- pomimo tego że mam 22 lata, uwielbiam bajki. I wcale się nie wstydzę ;p W końcu jednak wytypowałam (po wielu trudach), te postacie które kocham najbardziej. Ogólnie najbardziej lubię filmy Disneya- i stamtąd będzie najwięcej postaci.

1. Timon i Pumba

Są najbardziej znaną parą. Każdy kto oglądał "Króla Lwa" kojarzy pyskatą surykatkę i guźca. Uwielbiam te ich teksty, to jak się kłócili, debatowali. Kiedy z kuzynką oglądałyśmy tą bajkę, ona została Timonem (bo mniejsza i chudsza) a ja Pumbą (bo większa i nieco grubsza niż kuzynka). Gwoli wyjaśnień- kuzynka jest młodsza niż ja ;)

               

2. Merida Waleczna

 Polubiłam ją za to, z jaką desperacją walczy o swoje zdanie. O to że chce być sobą, niezależnie od tego czego oczekują od niej inni. I najważniejsze- że dogaduje się w końcu z mamą. Przyznam że jest nieco podobna do mnie. Tak samo przez ileś czasu, pomimo starań wszystkich, zostałam sobą, no i nieco kłócę się z mamą ;p



3. Dzwoneczek.

  Bohaterka "Piotrusia Pana"- w książce pokazana jako mała egoistka. Przyznam że czytając właśnie "Piotrusia Pana" byłam zaskoczona że taka jest. Dopiero czytając książki poświęcone Dzwoneczkowi, zrozumiałam że była ona zakochana w Piotrusiu. I w właśnie tych książkach, pokazana jest nieco lepiej. Ujęła mnie swoją energią do życia, wiecznym entuzjazmem i tym że nigdy się nie poddawała.


4. Asterix i Obeliks

Moja ukochana dwójka bohaterów EVER. Po prostu kocham, uwielbiam i nie wiem co jeszcze. Nie przeżyłabym, bez oglądnięcia raz na miesiąc jakiegoś filmu z nimi. I zawsze, ale to zawsze śmieję sie z wszystkiego, pomimo tego że oglądałam ten film 15 razy. Pisałam kiedyś recenzję z najnowszego filmu: "Asterix i Obeliks: Osiedle Bogów"- jeśli ktoś nie czytał odsyłam tu: klik ;)

5. Scooby- Doo

Ulubiona postać mojego brata, i z czasem stała się również moją. Taki sam tchórz jak ja, tak samo reaguje na słowa "scooby chrupki"- no u mnie jest to akurat "mam ciasteczko" ;p
Lubię w nim to że pomimo tego, że się boi, zawsze stanie w obronie przyjaciół. Pokazuje to jak ważni są dla niego.

6. Scrat

 Uroczy, mały wiewiór z "Epoki Lodowcowej"- jedyna postać rozwalająca wszystko na początku filmu. Mały, kochany stworek.

7. Koda

Niedźwiadek z filmu "Mój brat Niedźwiedź." Małe, upierdliwe, kochane, słodkie stworzonko. To on uświadomił mi, jak może kochać młodsze rodzeństwo.


wtorek, 1 września 2015

Pierwszy dzień września.

                 W końcu nadszedł ten dzień. Uczniowie zwlekają się z łóżek, z nietęgą miną. W końcu nadszedł ten dzień- kiedy muszą na 10 miesięcy iść do szkoły. Studenci się śmieją- ale oni za miesiąc idą na studia. Rodzice zastanawiają się jak ich pociechy sobie poradzą, w tym roku. Z jednej strony będą w szkole, więc nie będą marnować czasu, z drugiej zaś wiedzą że będą musieli gonić ich do szkoły.
             Jest godzina 8- 9 moment kiedy wszyscy są na swoich miejscach. Uczniowie w szkołach witają się z przyjaciółmi, przepisują plan zajęć, rodzice są w pracy, studenci albo odpoczywają albo pracują. Wszystko wydaje się być w porządku. Do czasu... W pewnym momencie słychać dźwięk przelatującego samolotu, lecz nikt nie zwraca na niego uwagi. Ot, widocznie jakieś ćwiczenia, lub po prostu przyzwyczajenie do tego że czasami coś przelatuje.
Lecz odgłos się powtarza... Coraz częściej... Coraz głośniej... Samolotów jest coraz więcej, co wzbudza pewien niepokój. Coś jest nie tak... Nagle słychać strzały, odgłosy spadającej bomby.
Nikt nie wie co się dzieje, każdy panikuje. Każdy stara się jak najszybciej znaleźć w domu, by sprawdzić czy rodzina jest bezpieczna.

Do świadomości każdego człowieka docierają słowa, których nigdy powinien nie wypowiedzieć: "Zaczęła się wojna". 3 słowa, które nigdy nie powinny zostać wypowiedziane. Jedno z nich, potrafi nasunąć tysiące myśli.


Wojna nigdy nie kojarzyła się z niczym przyjemnym. Wątpię żeby ktoś normalny, mówił o niej z uśmiechem na twarzy.

 Większość blogerów, od kilku dni trąbi o szkole. Pokazuje rzeczy które kupiło się z myślą o użytkowaniu w szkole. Ale czemu nikt nie napisze, że dziś jest rocznica wybuchu II wojny światowej? Co byście zrobili, gdyby nastąpiła powyższa sytuacja? Przecież 1 września 1939 (a więc 76 lat temu) zaczęła się wojna, która pochłonęła miliony ofiar- wśród samej ludności cywilnej było prawie 33 miliony ludzi.
|
Szczerze, nie wyobrażam  sobie jak Ci ludzie cierpieli. Mieć tą świadomość że za sekundę możesz nie żyć. Że Twoja rodzina została pogrzebana pod gruzami domu lub innego budynku.
I ten strach- gdy jedziesz do obozu i nie wiesz co tam cię czeka.


Kiedy będziecie mieć czas obejrzyjcie film "Chłopiec w pasiastej piżamie"- jest to jeden z tych filmów, które od razu trafiają do człowieka. Z książek polecam wam "I boje się snów"  Wandy Półtawskiej oraz "Medaliony" Zofii Nałkowskiej.

Oczywiście nie obyłoby się bez mojego ulubionego zespołu, a mianowicie Sabaton (jeśli klikniecie w nazwę, zaprowadzi was do notki o koncercie). Jest to szwedzki zespół heavy- metalowy, ale niech was to nie odstrasza. Mają naprawdę świetne piosenki, i dzięki tak naprawdę temu, wiem o wojnie więcej niż z lekcji. Piosenka nazywa się "40:1".

Mam nadzieję że dotrwaliście do końca. Chciałam tylko pokazać że są rzeczy gorsze niż szkoła.
Na koniec- podziękujcie bohaterom i wszystkim tym którzy bronili naszego kraju. Dzięki nim nie jesteśmy pod żadną okupacją. Dzięki nim jesteśmy wolni.