wtorek, 4 marca 2025

Czytelnicze podsumowanie 2024 roku

    Kto powiedział, że podsumowanie roczne można robić tylko w styczniu? Nikt. Przynajmniej tak formalnie. Więc wyjątkowo podsumowanie zrobimy sobie na początku marca. 
 W końcu udało "przebić się" przez magiczną barierę 52 książek. Uznaje to za swoisty sukces biorąc pod uwagę, że ostatni raz udało mi się to w 2016 roku (i przez ilość słabych książek nabawiłam się niechęci do czytania, co poskutkowało miernymi wynikami w późniejszych latach). 

Ale bez zbędnego przedłużania zapraszam do zapoznania się z książkami które przeczytałam: 

1. "Blondynka na Orinoko" Beata Pawlikowska
2. "Blondynka wśród łowców tęczy" Beata Pawlikowska
3. "Agaton- Gagaton" Marta Fox
4. "Szukając Alaski" John Green 
5. "7 dni" Eve Ainsworth 
6. "Strażnicy Ga'hoole" Kathryn Lasky
7. "Milczące słowa" Jagoda Wochlik
8. "Ja, anielica." Katarzyna Berenika Miszczuk
9. "Królewna i Goblin" George MacDonald 
10. "Pal przekleństwa" Larsson Korsell Jonsson
11. "Sfora. Opuszczone miasto. Tom 1" Erin Hunter
12. "Gąbka i latające talerze" S. Pagaczewski 
13. "Willa. Dziewczyna z lasu." Robert Beatty
14. "Szczury Wrocławia. Szpital." Robert Szmidt 
15. "Sabrina. Sezon na czarownice" Sarah Rees Brennam
16. "Zmierzch." Stephenie Myer
17. "Geekerella. Kopciuszek który był geekiem" Ashley Poston
18. "Czarna Madonna" Remigiusz Mróz
19. "Wizjer" Magdalena Witkiewicz 
20. "Życie Pi" Yann Martel
21. "Zacznij żyć z pasją" Arkadiusz Zbozień
22. "Aru Shah i koniec czasu" 
23. "Baśnie z wyspy Lanka"
24. "Piękno i Bestie. Niebezpieczne Baśnie" Soman Chainani 
25. "Zeznania Niektrytego Krytyka" Maciej Frączyk 
26. "Tysiąc okrętów" Natalie Hayness
27. "Dzika" Małogrzata Karolina Piekarska
28. "Neverworld wake" Marisha Pessl
29."Klasa Pani Czajki" Małgorzata Karolina Piekarska
30. "Przedwiośnie żywych trupów" Stefan Żeromski, Kamil M. Śmiałkowski
31. "The Ghost Bride" Yangsze Choo
32. "Wypowiedz jej imię" James Dawson
33. "Królewna i Curdie" George MacDonald
34. "Milion Smutnych Atomów" Jagoda Wochlik
35. "Porwana Pieśniarka" Danielle L. Jensen 
36. "Rodzina Monet. Perełka" Weronika Anna Marczak
37. "Wszystkie róże świata" Jagoda Wochlik
38. "Trinkets" Kirsten Smith
39. "Strażnicy Ga'hoole. Ratunek" Kathryn Lasky
40. "A ja żem jej powiedziała" Katarzyna Nosowska 
41. "Wyspa Skarbów" Robert Louis Stevenson
42. "Harda Horda. Antologia Opowiadań"
43. "Dziecko Rosemary." Ira Levin
44. "Sabrina Ścieżka nocy" Sarah Rees Brennon
45. "Ocalona z obozu śmierci. Podróż w przeszłość z moją mamą" Lucyna Gruszczyńska- Jeleńska
46. "Indiana Jones i świat wewnętrzny" Rob MacGregor
47. "Koniec świata i poziomki" Anna Onichimowska
48. "Boże, Beata. Ta jedna ciotka." Mateusz Glen 
49. "Kłamca" Jakub Ćwiek
50. "Baśnie Śnieżnego Lasu" Sophie Anderson
51. "Blondynka na Hawajach" Beata Pawlikowska
52. "Uwięzione" Natasha Preston
53. "Nasz pierwszy rok" Marcel Moss
54. "Gildia Zabójców" Małgorzata Stefanik
55. "Potworna" 
56. "Gniewna" Katarzyna Berenika Miszczuk
57. "Mszczuj" Katarzyna Berenika Miszczuk
58. "Baśnie osobliwe" Ransom Riggs
59. "Emily w Paryżu" 
60. "Drżenie" 
61. "Słowiańskie mity i opowieści w komiksie" Wiktoria Korzeniewska
62. "Czerwona Królowa" Christina Henry
63. "Dzikie Kury. Lisi Alarm" Cornelia Funke
64. "Dzieci Gildi" Małgorzata Stefanik
65. "The Candidates. Panna Richwood" Marcel Moss
66. "Królowie życia" Grzegorz Skawiński, Waldemart Tkaczyk
67. "Człowiek obiecany" Paweł Majka
68. "Sabaton. Lwy Północy" Jordan Babula
69. "Ella Zaklęta." Gail Garson Lennie
70. "Fangirl 1. Komiks" Rowell Maggs
71. "Bestia z Buchenwaldu" Max Czornyj
72. "Z pierwszej piłki" Remigiusz Mróz 
73. "Magiczny ekspress" Anca Sturm
74. "Dejta Spokój" Mateusz Glenn
75. "Gołąb i wąż" Shelby Mahurin
76. "Czarodziejki W.I.T.C.H"
77. "The Alan Rickman Diares" Madly Deeply
78. "Opowiem o Tobie Gwiazdom" Edyta Prusinowska
79. "Dwie księżniczki z Bamary" Gail Carson Levine
80. "Był sobie pies 2." W. Bruce Cameron


  W 2025 roku chciałabym przeczytać 104 książki i mam nadzieję, że mi się to uda. 
Dajcie znać ile Wam się udało przeczytać, oraz czy znacie coś z książek które ja przeczytałam. 

piątek, 1 marca 2024

Czytelnicze podsumowanie roku 2023

     Początek marca to jeszcze dobry czas, by zrobić podsumowanie czytelnicze. W szczególności, 
że w końcu pozbyłam się poczucia czytania czegoś "bo muszę" a czytam to co chcę. I w momencie, kiedy coś mi się nie podoba, to po prostu odkładam. W końcu. Zajęło mi to prawie 30 lat, ale jest ulga. 

    Naprawdę nie warto było się tak męczyć tylko po to, żeby czytać coś co jest marne. Szkoda życia.  Ale bez zbędnego przedłużania zapraszam do zapoznania się, z książkami które przeczytałam w ubiegłym roku: 

1. "Republika Smoka" Rebbeca F.Kuang
2. "Sztuka porządkowania. Lepsze życie w zorganizowanej przestrzeni." Dominique Loreau
3. "Dziewczyny się zakochują" Jacqueline Wilson
4. "Manga sprzątania" Marie Kondo
5. "Wiedźmin. Król elfów." Andrzej Sapkowski
6. "Srebrne oczy" Cawthon Scott
7. "Ścieżka Wróżek." Ava Corringan
8. "It starts with us." Collen Hoover
9. "Rodzina Monet." Weronika Anna Marczak
10. "Indiana Jones i taniec olbrzymów." Rob McGregor
11. "Złe dziewczyny" Jacqueline Wilson
12. "Bambi. Opowieść leśna" Felix Salten
13."Heartstopper. Tom 3." Alice Oseman
14. "Zmrok" Harvard Lampoon
15. "Upiorne opowieści po zmroku." Alvin Schwartz
16. "Szkoła dla elity. W głębi klasy" Abril Zamora
17. "Szkoła dla elity. Śmiertelny powrót" Abril Zamora 
18. "Gangsta Paradise. Reno" Agnieszka Lingas Łoniewska
19. "Gangsta Paradise. Katan." Agnieszka Lingas Łoniewska
20. "Gangsta Paradise. Pako." Agnieszka Lingas Łoniewska
21. "Rodzina Monet. Królewna." Weronika Anna Marczak
22.  "After. Płomień pod moją skórą" Anna Todd
23. "After. Już nie wiem kim bez Ciebie jestem." Anna Todd
24. "After. Ocal mnie." Anna Todd
25. "After 4. Bez siebie nie przetrwamy." Anna Todd
26. "Wilczyca." Katarzyna Berenika Miszczuk
27. "Najlepsze przyjaciółki" Jacqueline Wilson 
28. "Szalone dziewczyny na wariackiej imprezie." Thomas Brezina
29. "Deadline" Alexandra Reinwarth
30. "Królowa oszczędzania" Cait Flanders
31. "Krew która nas dzieli." Edyta Prusinowska
32. "Catwoman, Złodziejka dusz." Sarah J. Maas
33. "Prawie jak gwiazda rocka" Matthew Quick
34. "Widelec, wiedźma i smok" Christopher Paolini
35. "Kirke" Madeline Miller
36. "Zawsze mieszkałyśmy w zamku" Shirley Jackson 
37. "Spirit Animal. Upadek Bestii" Eliot Schrefer 
38. "Królowa Marionetek" Mateusz Stypułkowski 
39. "Opowieści z piasku i morza" Alwyn Hamilton 
40. "W głównej roli Tracy Baker." Jacqueline Wilson
41. "Podwójna rola" Jacqueline Wilson
42. "Dziewczyny się spóźniają" Jacqueline Wilson
43. "Zabójcze maszyny" Philip Reeve
44. "Paulina.doc" Marta Fox
45. "Czerwona Baśń" Wiktoria Korzeniewska
46. "Eleanora i Park" Rainbow Rowell
47. "Lato z Agatą" Renata Opala
48. ""Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz." J.K.Rowling
49. "Fantastyczne zwierzęta. Zbrodnie Grindelwalda. Oryginalny scenariusz" J.K. Rowling
50. "Sekretnik." Marta Fox


Moim planem było przeczytać 52 książki. Niestety zabrakło 3 jak widać, ale i tak jestem z siebie dumna. Przeprowadzka,  własny ślub i przygotowania zrobiły swoje. Mam tylko nadzieję, że w przyszłym już tego problemu nie będzie. Wynik i tak jest najlepszym od bodajże 2016 roku. 

poniedziałek, 24 stycznia 2022

Czytelnicze podsumowanie 2021 roku


Oto nadszedł czas na podsumowanie czytelnicze roku 2021. Przez cały rok udało mi się przeczytać 15 książek. Może jest ich mało, ale w końcu trafiłam gdzie 90% książek było naprawdę fajne. Jednak nie przedłużając zapraszam do zapoznania się z tym co udało się przeczytać. 

1. "Bunt na Wyspie Potępionych" Melissa De la Cruz 
2. " Potęga magii. Mroczna baśń" 
3. "Akademia Dobra i Zła. Jedyny Prawdziwy Król." Soman Chainani




4. "Król Artur i Rycerze Okrągłego Stołu."
5. "O matko i córko"
6. "Tajniki makijażu" Red Lipstick Monster




7. "Listy niemiłosne" Natalia Sońska
8. "Piraci z Karaibów. Zemsta Salazara."
9. "Piraci z Karaibów. Zemsta Salazara." 



10. "Szczury." James Herbert
11. "Kostnica" Graham Masterton
12. "Biegnij chłopcze, biegnij" Uri Orlev 




13. "Żerca" Katarzyna Berenika Miszczuk
14. "Noc Kupały." Katarzyna Berenika Miszczuk
15. "Labirynt Fauna" Cornelia Funke 






Osobiście moim największym faworytem jest "Labirynt Fauna" oraz "Akademia Dobra i Zła. Jedyny prawdziwy król." 

      Dajcie znać co Wam udało się przeczytać :) 

wtorek, 12 października 2021

"13 powodów" Jay Asher

Tytuł: 13 powodów
Tytuł oryginału: Thirteen Reasons Why
Autor: Jay Asher
Data wydania: 28.03.2017
Data 1. wyd. pol.: 21.04.2009
Data 1. wydania: 14.06.2011
Liczba stron: 272
Kategoria: literatura młodzieżowa

Opis:

Międzynarodowy bestseller, numer 1 na liście "New York Times"

"Istnieje trzynaście powodów śmierci Twojej przyjaciółki. Ty jesteś jednym z nich."

13 powodów- jeżeli tego słuchasz, to jest już za późno. 

Serial wyprodukowany przez Netflix. W książce zdjęcia z serialu. 

Nie możesz zatrzymać biegu wydarzeń. Nie możesz cofnąć czasu. Jedyny sposób, by odkryć tajemnicę...... to nacisnąć "play". 

Clay Jensen wraca do domu ze szkoły i przed drzwiami znajduje dziwną paczkę. W środku jest kilka taśm magnetofonowych nagranych przez Hannah, koleżankę z klasy, która dwa tygodnie wcześniej popełniła samobójstwo. Dziewczyna wyjaśnia, że istnieje trzynaście powodów, dla których zdecydowała się odebrać sobie życie. Clay jest jednym z nich i jeśli wysłucha nagrania, dowie się dlaczego. Chłopak przez całą noc kluczy po mieście, a za przewodnika służy mu głos Hannah. Staje się świadkiem jej bóli i osamotnienia, a przy okazji poznaje prawdę o sobie i otaczających go ludziach, której nigdy nie chciał stawić czoła. Z przeraźliwą jasnością dociera do niego, że nie da się cofnąć przeszłości, podobnie jak nie da się powstrzymać przyszłości... 


Moje wrażenia:


     "13 powodów" porusza ciężki temat- samobójstwa wśród młodych. Ogólnie temat samobójstw jest ciężkim tematem, dlatego też byłam zainteresowana jak  podejdzie do tego autor. 
Niestety nie dostałam nic co mogłoby mnie zainteresować. Żadna główny bohater nie denerwował mnie tak bardzo jak Hannah. 
   Mam wrażenie, że wynajdowała sobie problemy "z dupy". Wiem, nie należy ignorować żadnych problemów, ale to co robiła bohaterka to była już przesada. Zachowywała się jak samolubna egoistka, która ma w poważaniu wszystkie inne osoby. Wymagała atencji od wszystkich ale sama nie potrafiła określić jakiej atencji chce. Jedynie z czym ją podziwiam to fakt, że chciało sie jej nagrywać całą historię. 
   Nagrywając kasety, pokazała, że samobójstwo traktuje bardziej jako wyzwanie do wykonania, a nie coś poważnego. Clay- bohater z punktu którego widzimy historię, jest takim miękkim ciapciusiem. Chłopaczkiem który nie potrafi nic zrobić, i dopiero pod koniec książki zaczyna działać. 

Jeśli chodzi o fabułę i akcję. Całą książkę czytamy rozwodzenie się Hannah jaka to ona nie jest biedna i nikt jej nie lubi. Jednak tu się nie dziwię. Nie starała się, żeby ktokolwiek ją polubił. Na plus można zaliczyć, że książkę czyta się bardzo szybko. Jeden wieczór i macie ją za sobą. 
  Chciałabym naprawdę napisać coś pozytywnego o fabule ale niestety nic takiego nie potrafię znaleźć.
  
   Jest to jedna z nielicznych książek których nie wiem jak ocenić. Z jednej strony podobało mi się pokazanie, że niewiele trzeba by młoda osoba się załamała, ale z drugiej jest ona tak strasznie przeciętna.  Patrząc na to jaki szum zrobiła wokół siebie i książka i serial, podziewałam się czegoś lepszego ale jak to zwykle bywa, szum był bezpodstawny. Według mnie nie jest to książka nad którą można aż tak bardzo się zachwycać. 
     
Ocena: 3/10

piątek, 8 października 2021

"It Ends with Us" Colleen Hoover

Tytuł: It Ends with Us
Tytuł oryginału: It Ends with Us
Autor: Colleen Hoover
Data wydania: 02.10.2017
Data 1. wydania polskiego: 02.10.2017
Data 1. wydania: 02.08.2016
Liczba stron: 352
Kategoria: literatura obyczajowa, romans


Opis:

Czasem te osoby, które najmocniej nas kochają, potrafią też najmocniej ranić.

Lily Bloom zawsze płynie pod prąd. Nic dziwnego, że otworzyła kwiaciarnię dla osób, które... nie lubią kwiatów, i prowadzi ją z pasją i sukcesami. Gdy poznaje przystojnego lekarza Ryle'a Kincaida i rodzi się między nimi wzajemna fascynacja, Lily jest przekonana, że jej życie nie może być już lepsze. 

Tak mogłaby skończyć się ta historia. Jednak niektóre rzeczy są zbyt piękne, by mogły trwać wiecznie. To, co kryje się za idealnym związkiem Lily i Ryle'a, jest w stanie dostrzec jedynie Atlas Corrigan, dawny przyjaciel Lily. Kiedyś ona była dla niego bezpieczną przystanią, teraz sama potrzebuje takiej pomocy. Nie zawsze jesteśmy bowiem dość odważni, by stanąć twarzą w twarz z prawdą... Szczególnie gdy przynosi ona tylko cierpienie. 

Gdyby złamane serce mogło przybrać jakąś formę, stałoby się tą książką. Odważna i głęboka osobista powieść Colleen Hoover zdobyła w 2016 roku nagrodę czytelników Goodreads Choice Awards za najlepszy romans.


Moje wrażenia:
 
    Są książki po których spodziewamy się banalnych historii, po czym okazuje się, że wcale takie nie są. Tak było właśnie z lekturą "It Ends with Us" Colleen Hoover. Sięgając po nią spodziewałam się kolejnej romantycznej love story, której będę mieć dość. A tak nie było. 
 Ku mojemu zdumieniu, autorka nie pokazała, że miłość jest zawsze w jasnych kolorach. Pokazała, że jest też ciężka i trudna. Spodziewałam się lekkiej książki a dostałam lekturę która w pewnych momentach wymaga zatrzymania się i zastanowienia. Colleen Hoover pisze o miłości i młodzieńczej i dorosłej. 
    
    Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani, każdy z nich jest odrębną jednostką, przez co nie zlewają się w jedno. Każdy z nich ma duszę, każda postać żyje. 
Przez całą książkę jest zachowana ciągłość fabuły, nie ma problemu z tym, że nagle autorka pisze o czymś innym. Dużym plusem jest również fakt, że ciągle coś się dzieje. Dzięki temu człowiek nie musi się zastanawiać ile jeszcze zostało do końca, bo jest brak akcji.
   Początek książki owszem może być trochę infantylny, brzmiący jak typowy romans, ale na spokojnie potem to wrażenie odchodzi w niepamięć.

 "It Ends with Us" pokazuje nam, że miłość nie zawsze bywa kolorowa, a życie nie jest tylko czarne albo białe. Cieszę się, że po nią sięgnęłam i polecam ją wszystkim z czystym sercem. 


Ocena: 9/10 

poniedziałek, 1 marca 2021

Czytelnicze podsumowanie roku 2020

    Rok 2020, był jednym z najcięższych do tej pory. Zarówno pod względem sytuacji na świecie (to jest to gorsze) jak i sytuacji czytelniczej. 
Pierwsze półrocze było naprawdę złe. Co jedna książka to gorsza, przez co nie chciało mi się ani czytać, ani pisać. I niestety przez to ucierpiał blog. 

   Jednak w tym roku wiem, że będzie lepiej. Tego trzeba się trzymać. Ale źeby nie przedłużać, zapraszam do listy tego co udało mi się przeczytać. 

1. "365 dni" Blanka Lipińska

2. "Ten dzień" Blanka Lipińska

3. "Kolejne 365 dni" Blanka Lipińska

4. "Nowe oblicze Greya" E.L. James

5. "Ogród Marzeń" Barbara Delinsky

6. "Dziki Tymianek" Rosamunde Pilcher

7. "Hobbit. Pustkowie Smauga. Oficjalny przewodnik po filmie" Brian Sibley

8. "Gwiezdny pył" Neil Gailman

9. "Koralina" Neil Gailman 

10. "Podarunek miłości. Listy z okresu narzeczeństwa"

11. "Porwanie Baltazara Gąbki" Stanisław Pagaczewski

12. "Pokolenie Ikea" Piotr C

13. "19 razy Katherine" John Green

14. "Żółwie aż do końca" John Green

15. "Złamane skrzydła" Shannon Dittemore

16. "Cudowny chłopak i ja. 3 cudowne historie" R.J. Palacio

17. "List w butelce" Nicholas Sparks

18. "Blogostan" Joanna Opiat- Bojarska

19. "Pociąg upiorów." Bentley Little

20. "Egzorcysta" William Peter Blatty

21. "Mity starożytnych Egipcjan" Alicja Wach- Brzezińska

22. "Histeryjki o May" Monika Mostowiak

23. "Młody Mesjasz" Anne Rice

24. "Na krakowskich ulicach" Andrzej Kozioł

25. "Scarlet odkrywa prawdziwą siłę. Cassie rozwija skrzydła" Shana Muldon Zappa, Ahmed Zappa

26. "Pamiętnik księżniczki" Carrie Fisher

27. "Myślnik. Twój codzienny motywator." Ewa Chodakowska

28. "Piękne Istoty." Kami Garcia, Margaret Stohl

29. "Papierowe miasta" John Green

30. "Rywalki. Książe i Gwardzista" Kiera Cass

31. "Letni staż" Carrie Karasyov, Jull Kargman

32. "Robin Hodd. Krzyżowiec z Sherwood" Angus Donald

33. "Miasto snów" Adam Faber

34. "Ocean na krańcu drogi" Neil Gailman

35. "Mitologia Nordycka" Neil Gailman

36. "Jestem Szczęśliwym singlem" Beata Pawlikowska

37. "Ani Mru Mru. O dwóch takich, co było ich trzech."

38. "Wielki ogarniacz pracy"

39. "Wielki Ogarniacz Życia"

40. "Przyjaciółki na zabój" Gitty Daneshvari

41. "Przyjaciółki i niezła heca" Gitty Daneshvari

42. "Przyjaciółki się nie boją" Gitty Daneshvari

43. "Przyjaciółki na zawsze razem." Gitty Daneshvari

44. "Hotel Aurora" Emilia Teofilia Nowak

45. "Cuda za rogiem" Keigo Higashino

46. "Postaw na radość" Phil Bosmans

47. "Wyspa Potępionych" Mellisa De la Cruz

48. "Ever After High. Księga Legend" Shannon Hale

49. "Psiego Najlepszego" W. Bruce Cameron 



Zabrakło mi tylko 3 książek do założonego celu, ale to będzie do poprawy.  Znacie jakąś książkę z mojej listy? Czytaliście coś? 

poniedziałek, 4 stycznia 2021

Czytelnicze podsumowanie II półrocza 2020

    Zaczął się nowy rok, więc przyszedł czas na podsumowanie II półrocza 2020. W tym półroczu udało mi się, przeczytać 22 lektury, co jest dość dobrym wynikiem.  I jak w pierwszej połowie, byłam załamana jakością książek, tak teraz są one satysfakcjonujące. Mam nadzieję, że w tym roku nie trafię aż tak dużej ilości lektur, które są złe. 

    Ale bez zbędnego przedłużania zapraszam do zapoznania się z listą książek które udało mi się przeczytać:

1. "Piękne Istoty" Kami Garcia, Margaret Stohl
2. "Papierowe miasta" John Green
3. "Rywalki. Książę i gwardzista." Kiera Cass
4. "Letni Staż." Carrie Karasyov, Jull Kargman


5. "Robin Hodd. Krzyżowiec z Sherwood." Angus Donald
6. "Miasto snów." Adam Faber
7. "Ocean na krańcu drogi." Neil Gailman
8. "Mitologia Nordycka" Neil Gailman 


9. "Jestem szczęśliwym singlem" Beata Pawlikowska
10. "Ani Mru Mru. O dwóch takich, co było ich trzech." 
11. "Wielki ogarniacz pracy."
12. "Wielki Ogarniacz Życia" 


13. "Przyjaciółki na zabój." Gitty Daneshvari
14. "Przyjaciółki i niezła heca." Gitty Daneshvari
15. "Przyjaciółki się nie boją." Gitty Daneshvari 
16.  "Przyjaciółki na zawsze razem." Gitty Daneshvari 

17. "Hotel Aurora" Emilia Teofilia Nowak
18. "Cuda za rogiem." Keigo Higashino
19. "Postaw na radość." Phil Bosmans 



20. "Wyspa Potępionych" Mellisa De la Cruz
21. "Ever After High. Księga Legend." Shannon Hale 
22. "Psiego Najlepszego." W.Bruce Cameron 


   Jestem ciekawa czy znacie którąś z tych książek, lub czy któraś was zainteresowała. Dajcie znać w komentarzu :) 

środa, 2 września 2020

"Pokolenie Ikea" Piotr C.

Tytuł: Pokolenie Ikea
Autor: Piotr C
Liczba stron: 194
Data wydania: 2012-05-30
Kategoria: Literatura piękna
Wydawnictwo: Novae Res


Opis:

Pokolenie Ikea to opowieść o ludziach, którzy pracują po to, aby spłacać kredyty, rozczarowani rygorystycznym, sprzedanym za namiastki szczęścia życiem.

Jak zabawia się w piątkowy wieczór młody gwiazdor warszawskiej palestry?

O czym śni Olga, grzeczna dziewczynka z dobrego domu, codziennie wbijająca się w garsonkę?

Za czym tęsknią ludzie w szklanych wieżowcach?

Czy życie trwa przez dwa tygodnie w roku?


Moje wrażenia:


  O książce słyszałam same pozytywne opinie, same ochy i achy. Że jest taka cudowna, nowoczesna, piękna i Bóg wie co. No cóż.  Jedna sprawa, to fakt, że już po tych zachwytach powinnam wiać. Druga sprawa - nigdy nie nauczę się, że jak instynkt mówi "Rico, uparty ośle zostaw tę książkę, bo będzie beznadziejna" to zazwyczaj w 98% ma rację.
  Tak zresztą było tu. Pierwszy raz spotkałam się z książką bez fabuły. 90% książki to był seks, imprezki i liczenie ile panienek się zaliczyło. 10% to było niemiłosierne pierdzielenie głupot. Była to też pierwsza lektura w której patrzyłam co dwie strony, na to ile kartek mi zostało do przeczytania.
   Bohaterowie wołają o pomstę do nieba. Jedynie co to Olga ratowała tą pukającą od spodu miernotę.  Ale pozostali bohaterowie? To jest jedna wielka chodząca porażka. I jeśli istnieją tacy ludzie, to naprawdę cieszę się, że ich nie spotkałam. Oraz mam nadzieję, że nigdy nie spotkam na swojej drodze takich ludzi.

 Są książki które albo się kocha albo się nienawidzi. Są też książki, przy których człowiek zastanawia się co autor miał na myśli, chcąc wydać swoje dzieło.
  Jestem człowiekiem, który nie potrafi odłożyć książki, choćby chciał. Zawsze muszę doczytać ją do końca, niezależnie jak wielką szmirą jest. Mogę ją męczyć miesiąc, dwa, rok albo nawet dłużej. Ale przeczytam.
  Ale żeby oszczędzić Wam cierpień - nie sięgajcie po tę książkę bo, nie jest warta Waszych nerwów. I poczuciu zmarnowanego czasu.

Ocena: Stanowcze nie.

niedziela, 23 sierpnia 2020

"Porwanie Baltazara Gąbki" Stanisław Pagaczewski



Tytuł: "Porwanie Baltazara Gąbki"
Autor: Stanisław Pagaczewski
Liczba stron: 256
Data 1. wyd. pol. 1983-01-01
Kategoria: Literatura dziecięca
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie


Opis:

  Pierwszy tom opowieści o dzielnym Smoku Wawelskim, który na prośbę Króla Kraka wyrusza w wyprawę do Krainy Deszczowców, aby uwolnić znanego biologa, autora niezwykle cennej rozprawy o zakończeniach nerwowych w pysku ślimaka winniczka, profesora Baltazara Gąbkę. W trudach tej niezwykle niebezpiecznej podróży towarzyszą mu kucharz Bartłomiej Bartolini i medyk Doktor Koyot.
  A w ślad za nim podąża szpieg z Krainy Deszczowców, tajemniczy Don Pedro. Zabawne perypetie bohaterów wpisane w schemat porwania i pogoni, elementy powieści szpiegowskiej Porwaniu Baltazara Gąbki bawią  i śmieszą zarówno dzieci jak i ich rodziców.


Moje wrażenia:

Są książki o których nie ma się pojęcia, dopóki nie zobaczy się ich gdzieś w księgarni, bibliotece lub jak w przypadku tej na wymianie książkowej. Kiedy tylko zobaczyłam tytuł, od razu wiedziałam, że będzie moja.
  Wiecie, wróciły wspomnienia z dzieciństwa, kiedy oglądało się tę bajkę w telewizji. No i proszę Was... Tam jest smok. Tam jest Kraków. Moje miasto w którym żyję od 27 lat. No kto by nie chciał przeczytać tej książki.

   Szczerze, nie wiedziałam czego spodziewać się po tej książce. Bałam się, że jednak będzie totalnym rozczarowaniem roku. Dlatego też, byłam przyjemnie zaskoczona, gdy okazało się, że jest inaczej.
  Książkę czyta się bardzo szybko. Jest napisana przystępnym językiem. Owszem jest przeznaczona dla młodszych czytelników, ale tak naprawdę tego nie widać. Mało tego, była to książka przy której pierwszy raz od dawna popłakałam się, ze śmiechu.

   I bohaterowie. Są naprawdę dobrze wykreowani, nie brak im niczego. Każdy jest na swój sposób pocieszną osobą.
   Pierwszy raz spotykam się z tym, że smok nie jest przedstawiany w sposób zły. Wręcz przeciwnie jest on pokazany jako dobra postać. Mało tego przyjaźni się z księciem Krakiem.
Jedynie co to rozczarowałam się postacią Don Pedra. Zapamiętałam go jako osobę która dłużej uprzykrzała życie naszym bohaterom. A tu okazało się, że bardzo szybko przeszedł na dobrą stronę.
Pomimo tego i tak mi się podobał.

  Nie żałuję, że wzięłam tę lekturę. Jest naprawdę fajna, szybko się ją czyta i miło wrócić do czasów dzieciństwa. Jest to lektura dla nieco młodszych, ale warto dać jej szansę i ją przeczytać. W szczególności polecam ją dla tych którzy pamiętają tę bajkę z dzieciństwa.
Książka ma też swoją kontynuację. I jedno jest pewne - jak tylko zobaczę pozostałe tomy, na pewno będą one moje.

Ocena: 10/10

niedziela, 19 lipca 2020

Czytelnicze podsumowanie I półrocza 2020 roku


       W końcu przyszedł czas na półroczne podsumowanie. Pierwszy raz w  życiu tak bardzo czekałam na to, żeby jak najszybciej je zrobić. Dlaczego? Bo przez wszystkie lata które czytam nigdy nie zdarzyło mi się, bym przeczytała tyle nędznych książek. I to w przeciągu pół roku. Pewno zaskoczę wszystkich ( a przynajmniej większość) jak powiem że najgorszą książką wcale nie było "365 dni" Blanki Lipińskiej. Wręcz przeciwnie, ta trylogia bardzo mi się podobała. 
Mam nadzieję, że pozostałe pół roku będzie bardziej optymistyczne jeśli chodzi o książki. A teraz nie przedłużając, przechodzę do najważniejszej części postu czyli co udało mi się przeczytać. 


Mam za sobą 27 książek. A oto one

1. "365 dni." Blanka Lipińska
2. "Ten dzień." Blanka Lipińska
3. "Kolejne 365 dni." Blanka Lipińska 



4. "Nowe oblicza Greya." E.L. James.
5. "Ogród marzeń." Barbara Delinsky
6. "Dziki tymianek." Rosamunde Pilcher


7. "Hobbit. Pustkowie Smauga. Oficjalny przewodnik po filmie." Brian Sibley
8. "Gwiezdny pył." Neil Gailman
9. "Koralina" Neil Gailman


10. "Podarunek miłości. Listy z okresu narzeczeństwa"
11. "Porwanie Baltazara Gąbki" Stanisław Pagaczewski (recenzja)
12. "Pokolenie Ikea" Piotr C (recenzja)


13. "19 razy Katherine" John Green  (recenzja)
14. "Żółwie aż do końca" John Green
15. "Złamane skrzydła" Shannon  Dittemore



16. "Cudowny chłopak i ja. 3 cudowne historie" R.J. Palacio
17. "List w butelce." Nicholas Sparks
18. "Blogostan." Joanna Opiat- Bojarska (recenzja)


19. "Pociąg upiorów." Bentley Little
20. "Egzorcysta." William Peter Blatty
21. "Mity starożytnych egipcjan" Alicja Wach- Brzezińska



22. "Histeryjki o May."  Monika Mostowiak 
23. "Młody Mesjasz." Anne Rice
24. "Na krakowskich ulicach." Andrzej Kozioł


25. "Scarlet odkrywa prawdziwą siłę. Cassie rozwija skrzydła." Shana Muldon, Zappa, Ahmed Zappa 
26. "Pamiętnik księżniczki." Carrie Fisher
27. "Myślnik. Twój codzienny motywator." Ewa Chodakowska 





Najbardziej pociesza mnie to, że powoli "kupka wstydu" się zmniejsza. Bardzo, bardzo powoli ale jednak liczy się to, że jest tych "nieprzeczytanych" książek mniej. 
A jak wam wyszło podsumowanie czytelnicze? Mam nadzieję, że lepiej niż mi oraz, że trafiliście mniej beznadziejnych książek niż mam ja.

poniedziałek, 27 kwietnia 2020

"19 razy Katherine" John Green

Tytuł: 19 razy Katherine
Tytuł oryginału: An Abundance of Katherines
Autor: John Green
Data wydania: 2014-06-04
Data 1.wyd.pol.: 2014-06-04
Data 1. wydania: 2008-10-16
Liczba stron: 304

Opis:

Colin Singleton gustuje w dziewczętach o imieniu Katherine. A te zawsze go rzucają. Gwoli ścisłości, stało się tak już dziewiętnaście razy. Ten uwielbiający anagramy, zmęczony życiem cudowny dzieciak wyrusza w podróż po Ameryce ze swoim najlepszym przyjacielem Hassanem, wielbicielem reality show Sędzia Judy. Chłopcy mają w kieszeni dziesięć tysięcy dolarów, goni ich krwiożercza dzika świnia, ale za to nie towarzyszy im ani jedna Katherine. Colin rozpoczyna pradę nad Teorematem o Zasadzie Przewidywalności Katherine, za pomocą którego ma nadzieję przepowiedzieć przyszłość każdego związku, pomścić Porzuconych tego świata i w końcu zdobyć tę jedyną. Miłość, przyjaźń oraz martwy austro- węgierski arcyksiąże składają się na prawdziwie wybuchową mieszaknę w tej przezabawnej, wielowarstwowej powieści o poszukiwaniu samego siebie.


Moje wrażenia:

   Długo wzbraniałam się przed lekturą książek Johna Greena. Nie było mi z nimi totalnie po drodze.  Ciągle miałam wrażenie, że jest autor jest wszędzie. Aż w końcu kupiłam „Gwiazd naszych wina” i ku mojemu zaskoczeniu podobała mi się. Potem przeczytałam „Żółwie aż do końca” które również mi się podobały.  Kolejną książką była „19 razy Katherine” która okazała się totalną klapą.
 
   Jak bardzo można popsuć książkę samym bohaterem? Bardzo.  Na początku było mi żal Colina, ale z każdą stroną coraz bardziej mnie irytował. Nie dziwie się ani trochę, że Katheriny z nim zrywały. Jest zarozumiałym, aroganckim egocentrykiem który widzi tylko swoją „mądrość”.
Jak przekonałam się w pewnym momencie, on z niektórymi dziewczynami nawet nie chodził. Spotkał się na jednej randce i według niego to było „chodzenie”.
  I wbrew pozorom, nie jest żadnym „cudownym, mądrym dzieckiem” - ma po prostu dar przyswajania wiedzy.  Największa zdolność Colina- układanie anagramów. To było żałosne. Był z tym tak niemiłosiernie upierdliwy, że miałam ochotę wepchnąć mu do gardła gazetę. Jeszcze gorsze od anagramów był „Teoremant” nad którym pracował Colin. Nie widzę w tym „dziele” ani sensu, ani logiki.  Podejrzewam, że ani Hassan, ani Lindsey również nie widzieli w tym sensu, tylko po prostu chcieli być mili. Co zresztą skutecznie im wychodziło.
  Tak naprawdę, gdyby nie Hassan, nawet nie dokończyłabym książki. Był takim promyczkiem wśród mroków książki. Jest naprawdę rewelacyjnym bohaterem i jak nigdy popierałam go, gdy wkurzał się na Colina.
 
   Jeśli chodzi o fabułę w książce to niestety jej nie było. Po zerwaniu z Katheriną XIX, Colin i Hassan wyjechali zwiedzać Amerykę. Problem pojawił się, bo tak naprawdę jej nie zwiedzili. Nie przejechali nawet połowy. Po prostu zatrzymali się w pierwszej randomowej mieścinie, bo był tak grób Franciszka Ferdynanda (tego od którego śmierci zaczęła się I Wojna Światowa). I tam siedzieli przez całą książkę. No zwiedzanie po zbóju.
W książce nie dzieje się prawie nic. Colin co jakiś czas pracuje nad swoim „dziełem”. Czasami gdzieś „popracują” z Hassanem.  „19 razy Katherine” to książka tak słaba, tak nijaka jak tylko może być. Nie wnosi nic w nasze życie. Książka po prostu jest. I nic więcej.

   Byłam nastawiona na naprawdę dobrą lekturę a dostałam coś, co zostało zeżarte i wyplute przez psa.  Mój entuzjazm spowodowany tą książką spadł szybciej niż śnieg w grudniu.
   Naprawdę cieszę się, że nie zaczęłam swojej przygody z Johnem Greenem od tej książki. Jest duża szansa, że kijem bym nawet nie szturchnęła kolejnych książek, a wręcz przeciwnie wycofałabym się rakiem, udając, że ich nie widzę.  Zdecydowanie jest to najgorsza książka którą do tej pory czytałam i mam nadzieję, że pozostałe nie są tak złe jak ta.



Ocena 1/10

środa, 22 kwietnia 2020

"Znak Ateny" Rick Riordan


Tytuł: „Znak Ateny”
Tytuł oryginału: The Mark of Athena
Cykl: Olimpijscy herosi (tom 3)
Autor: Rick Riordan
Data wydania: 2012-11-07
Liczba stron: 528


Opis:

Annabeth jest przerażona. Właśnie gdy ma znowu spotkać się z Percym po sześciu miesiącach rozłąki, na którą skazała ich Hera, Obóz Jupiter szykuje się do wojny. Kiedy dziewczyna i jej przyjaciele Jason, Piper i Leo przylatują tam na pokładzie Argo II, rzymscy półbogowie sądzą, że to inwazja: grecki okręt wojenny- fantastyczne dzieło Leona, z miotającymi ogień spiżowym smokiem na dziobie- odbierają jako zagrożenie. Annabeth ma nadzieję, że kiedy Rzymianie zobaczą na pokładzie Jasona, swojego pretora, przekonają się, że Goście z Obozu Herosów przybywają z pokojową misją.

Ale to niejedyny powód do jej lęku. Annabeth ma w kieszeni dar od matki, który otrzymała z żądaniem: „Idź za Znakiem Ateny. Pomścij mnie.” Dziewczyna i tak już dźwiga ciężar przepowiedni, według której siedmioro półbogów ma wyruszyć na poszukiwanie Wrót Śmierci, aby je zamknąć i udaremnić powrót potworów na świat. Czego jeszcze chce od niej Atena?

Lecz Annabeth najbardziej boi się tego, że Percy mógł się zmienić. Może przyjął już rzymskie poglądy i obyczaje? Może nie są mu już potrzebni dawni greccy przyjaciele, a w razie konfliktu stanie po stronie Rzymian? Jako córka bogini wojny i mądrości Annabeth jest urodzonym przywódcą, ale nie chce już nigdy rozstawać się z ukochanym Percym, synem boga mórz.

Pełna niesamowitych przygód wyprawa z Ameryki do Rzymu została ukazana z punktu widzenia czworga jej uczestników. W Rzymie czekają na młodych herosów zaskakujące odkrycia, niespodziewane wybory i straszliwe zagrożenia. Od powodzenia ich misji zależą losy całego świata. Wejdź z nimi na pokład Argo II, jeśli masz odwagę…


 Moja opinia:

Przyszedł w końcu czas, by zrecenzować 3 część przygód Olimpijskich Herosów. Tym razem mamy ważne wydarzenie- czas spotkania się dwóch obozów, które do tej pory nie miały pojęcia o sobie. W końcu mają szansę, by zacząć ze sobą współpracę i pokonać zło które przepowiedziała im wyrocznia. Ale niestety tak nie jest.
Już od samego początku wiedziałam, że siedmiu głównych bohaterów to zły pomysł. Spokojnie 2-3 osoby można byłoby wykreślić z lektury i zrobiłoby się luźniej. Do tego przez to, że jest ich siedmioro nie ma jak wyszczególnić ich charakterów. Jak dla mnie wybijają się tylko Annabeth, Percy oraz Jason. Cała reszta, jest tłem które co jakiś czas dochodzi do słowa.
Tak, muszę przyznać, że „Znak Ateny” jest najsłabszą książką z serii Olimpijskich Herosów. Nie porwała mnie ani trochę. Miałam serdecznie dość Annabeth i Percy’ego. No litości, to nie romans a ratowanie świata. Jest czas na miłość, ale po tego typu książce, czekałam na więcej akcji niż gruchania sobie niczym gołąbeczki. Zresztą to również tyczy pozostałych bohaterów. Miałam wrażenie, że Riordan miał chwilowe zaćmienie i zrobił z książki romansidło. Plus jest taki, że w pozostałych książkach tak już nie jest.
Ogólnie cały czas zapominam, że bohaterowie są jeszcze dziećmi. Cały czas przyłapuje się na tym, że myślę, iż mają powyżej 20 roku życia.
Książkę czyta się szybko, język też jest jak najbardziej na plus. Jest najsłabszą książką z serii, oczekiwałam po niej czegoś lepszego niż to co wyszło. Mniej romansu a więcej akcji by się przydało. Jednak tak jak wspominałam, jest to jednorazowa akcja i w pozostałych książkach tak już nie jest.

Ocena 5/10



czwartek, 2 kwietnia 2020

"Bosa księżniczka" Christina Dodd

Tytuł: Bosa księżniczka
Tytuł oryginału: Barefoot Princess
Autor: Christina Dodd
Data wydania: 2008 (data przybliżona)
Liczba stron: 351
Kategoria: Literatura obyczajowa i romans

Opis:

Księżniczka Amy, która jako mała dziewczynka została zmuszona do opuszczenia własnego królestwa Beaumontage w Pirenejach, żyje teraz na niewielkiej angielskiej wyspie Summerwind. Mieszkańcy tego urokliwego miejsca cierpią biedę z powodu bezwzględnej polityki Jermyna Edmondsona, markiza Northcliff. Odważna, walcząca z niesprawiedliwością...



Moje wrażenia:

    "Bosa księżniczka" to jedna z książek które udało mi się wymienić na Bookcrossingu. Stwierdziłam że w końcu trzeba się przełamać i zacząć czytać literaturę kobiecą. Ta wydawała się książką idealną. Opis sprawiał, że nie spodziewałam się niczego złego. Wiedziałam, że miłość pojawi się na pewno, ale taka normalna. W końcu może się okazać, że bohaterka jest silną babką, która potrafi walczyć ze złem. No co może pójść nie tak? No, że tak powiem wszystko.
    Niestety moja radość czytania zamierała, wraz z każdym przewróceniem stron. Ta książka jest po prostu głupia. Nie ma innego bardziej pasującego stwierdzenia.
    Główna bohaterka jest niezwykle irytująca. Choć ma ambitne plany i cele wszystko przysłania postawa: "Należy mi się to i koniec".  I nic nie tłumaczy jej zachowania- nawet to, że jest księżniczką. Zresztą bez królestwa, bo jakoś przez 99% książki nie zauważyłam, żeby minimalnie zainteresowała się powrotem do domu, czy tym, co się tam dzieje.
   Jermyn- idiotyczny, nadęty bobek nieogarniający co się dzieje wokół niego. A co dopiero jeśli chodzi o jego włości.  Do tego zarozumiały i zbyt pewny siebie. Więc niestety tej dwójki ani trochę ich nie polubiłam, pomimo tego, że chcą się "poprawić". Można więc powiedzieć, że dobrali się do siebie idealnie. Jak się nie zabiją obydwoje w pewnym momencie, to będę się cieszyć.

   Fabuła ani trochę nie porywa. Oczywiście wiadomo jak książka się skończy. Wielka, nagła miłość która wyskoczyła jak diabeł z pudełka. No kto by się tego spodziewał. Jedyny plus? W końcu to kobieta (choć z niewielką pomocą) porywa faceta a nie na odwrót.
Choć książkę czyta się szybko i dobrze, to przez bohaterów nie mogłam jej zdzierżyć.  Dopiero pod sam koniec książka staje się interesująca. Lecz jest to może 20 ostatnich stron, więc wypada to dość miernie.
   Czy polecam tą lekturę? Naprawdę chciałabym, ale jest o wiele więcej ciekawszych książek niż ta, więc nie warto marnować na nią swojego czasu.

Ocena : 2/10

poniedziałek, 16 marca 2020

"Blogostan" Joanna Opiat- Bojarska

Tytuł: Blogostan
Autor: Joanna Opiat- Bojarska
Data wydania: 29.95.2012
Liczba stron: 308
Kategoria: literatura piękna


Opis:

Kiedy Internet staje się narzędziem manipulacji i nadużyć...

Dla Sylwii ucieczką od problemów: chłopaka myślącego tylko o zabawie, szefa zalegającego z wypłatą, matki niemogącej sobie poradzić ze zdradą męża oraz tajemnicy ojca, jest założenie bloga.

Początkowo to tylko forma rozrywki, jednak z czasem blogowanie wciąga dziewczynę coraz bardziej, stając się prawdziwą obsesją.
Antidotum na kłopoty powoli staje się trucizną...

"Dynamiczne postaci, ciekawa główna bohaterka, życiowe problemy, codzienność, podane z nutką humoru i pewną refleksją, którą otrzymujemy po zakończeniu lektury.
Polecam, wejdźcie razem z bohaterką, Sylwią, w ten stan, zwany Blogostanem".
Agnieszka Lingas- Łoniewska


Moje wrażenia:

    Oficjalnie mam już pierwsze miejsce w kategorii: "Najgorszy paździerz roku 2020". Ta książka była po prostu zła. Okropna. Jednym słowem: Nie. Stanowcze i definitywnie nie.
Kupiłam ją, bo w końcu też jestem blogerką, więc pokrewne dusze. Miałam szczere nadzieję, że się dogadam z tą lekturą. No ale niestety książka okazała się totalnym niewypałem.
    Naprawdę dawno tak nie zawiodłam się na książce. Jedyny jej plus? Ten, że kiedyś się kończy.
Jestem z tych osób które nie lubią krytykować książek. W każdej staram się znaleźć coś pozytywnego, ale tutaj tego po prostu nie ma.
    Czytając tę lekturę zastanawiałam się, kto mógł coś takiego wydać. Mam wrażenie, że napisała to osoba w bardzo młodym wieku, która nie wiedziała do końca jak się do tego zabrać.
    Fabuła nie powala w żadnym stopniu. Wprowadzone wątki poboczne, urywają się w pewnym momencie, ewentualnie kończą się w sposób sugerujący, że autorka totalnie nie miała pomysłu co dalej. Prosty przykład- w "Blogostanie" nagle pojawia się brat Sylwii o którym ta nie miała pojęcia, że istnieje. Wątek powoli się rozwijał i kiedy człowiek już niecierpliwił się co dalej, nagle wątek się urywa. I to w sposób najbardziej durny, bo na rozmowie o spadku. Coś w stylu:

Brat- Chcesz spadek?
Sylwia- Nie.
Brat- Na pewno?
Sylwia- Tak.
Brat- To na razie.
Sylwia- Cześć.

    Dobra, serio w taki sposób to kończyć? Ale pomińmy kwestię bezsensowności niektórych momentów.
   Bohaterowie. Od nich wszystko zależy. Jeśli są fajni, często, gęsto jesteśmy w stanie dużo wybaczyć. Tylko musi być spełniony jeden warunek- muszą być fajni. Tu tak niestety nie jest.

   Są tak nędznie wykreowani jak tylko mogą być. Sylwia, główna bohaterka jest tak naiwną i głupiutką bohaterką jakby była w trakcie szkoły podstawowej. Do tego jej ślepe zauroczenie chłopakiem, który ma ją ewidentnie gdzieś i traktuje ją gorzej niż szmatę do podłogi. Nie zliczę ile razy ze sobą zrywali po czym do siebie wracali. Choć bardziej poprawniej będzie, że on z nią zrywał a ona wracała niemalże na kolanach, żeby przyjął ją z powrotem. Zawsze kończyło się to na seksie. I tylko czekałam na to, aż Sylwia się otrząśnie i zauważy, że Patrykowi zależy na jednym. Niestety przez całą książkę się tego nie doczekałam.
Mamy też Szefa, który notorycznie spóźnia się z wypłatami. Ba, Sylwia jako osoba która się upominała o to, dostaje jako jedyna wypłatę. Nie wiem z czego płacili rachunki pozostali współpracownicy, ani czemu dalej pracowali dla kogoś, kto nie wypłacił się im od kilku miesięcy. Oczywiście, Szef na początku obiecuje Sylwii awanse, złote góry i Bóg wie co, ale przynajmniej tu Sylwia w pewnym momencie się otrząsa i rezygnuje z pracy. Swoją drogą, nie ma to jak mydlenie oczu osobie która jest świeżakiem w pracy.
I Patryk. Mam nadzieję, że udławi się kiedyś ością. Bardziej francowatej osoby dawno nie widziałam. Szuja nad szujami i dziad jeden. Może spokojnie rywalizować o pierwsze miejsce bycia najgorszym bohaterem z Dolores Umbridge. I mam nadzieję, że noga mu się kiedyś powinie.

Ostatnie co zostało to blog. Pokładałam tu wielkie nadzieje i ambicję. Ot blog lifestylowy. Srodze się rozczarowałam. Ten blog był równie zły co wpisy Karyn o dzieciach. Dodatkowo autorkę poniosła ułańska fantazja. Raczej żaden blog po 2 wpisach nie staje się rekomendowany przez redakcję. Trzeba byłoby mieć niezłe plecy, żeby coś takiego dostać. No ale widać, ja się nie znam, pomimo 5 lat. Raczej ciężką pracą dałoby radę osiągnąć, ale to też po jakimś czasie.

Podsumowując, na książkę nie warto tracić czasu. Tyle nerwów co ja sobie przez nią napsułam nie zliczę. Z wielką ulgą skończyłam ją czytać i ponownie po nią nie sięgnę.


Ocena: Nie. Po prostu nie.

poniedziałek, 3 lutego 2020

Lista książek przeczytanych w 2019 roku.

      Rok 2019 minął szybciej niżbym się spodziewała. Skończyłam go z 34 książkami na koncie. Jest to najsłabszy wynik czytelniczy odkąd prowadzę zapiski (czyli od 2016 roku). Ale pierwszy raz postanowiłam iść na jakość, nie na ilość. I jak widać pomimo tego udało mi się przeczytać całkiem sporo. 

   Jednak żeby nie przedłużać zapraszam do listy książek, które przeczytałam:


  1. "Strażniczka książek" Mechthild  Glaser
  2. "Niania" Christianna Brand
  3. "Tam gdzie śpiewają pawie. Czyli jak poślubiłam indyjskiego księcia." Alison Singh Gee   <recenzja>

  
4. "Akademia Pennyroyal. Waleczna Księżniczka". M.A.Larson
  5. "Kopciuszek".
  6. "Ever After High. Kraina Czarów" Shannon Hale



  7. "It ends with us" Colleen Hoover <recenzja>
  8. "13 powodów" Jay Asher
  9. "Przeznaczeni" Holly Bourne



10. "Świat według Vanessy" Katarzyna Majgier
11. "O dziewczynce która połknęła chmurę tak wielką jak Wieża Eiffla" Romain Puertolas


12. "Pierwsze dni" Rhiannon Frater
13. "Konfrontacja" Rhiannon Frater
14. "Oblężenie" Rhiannon Frater



15. "Fangirl." Rainbow Rowell
16. "Szukam Cię Zoe." Alyson Noel
17. "Ponad wszystko." Nicola Yoon


18. "Strażniczka Bramy." Michelle Zink
19. "Starcie Królów." George R.R. Martin
20. "Firstlife. Pierwsze życie." Gena Showhalter

21. "Dawno, dawno temu... we śnie." Liz Braswell
22. "Roszpunka. Zaginiona laguna." Leila Howland
23. "Daisy Star i różowa gitara." Cathy Cassidy



24. "Szeptucha." Katarzyna Berenika Miszczuk
25. "Jaga." Katarzyna Berenika Miszczuk
26. "Bella i Sebastian 2. Przygoda trwa."



27. "Szczęki." Peter Benchley
28. "Omen."  David Seltzer
29. " Saga o kotołaku. Ksin. Początek."



30. "Oczy Anioła." Shannon Dittemore
31. "Delirium opowiadania." Lauren Olivier
32. "Trzydzieści kopert." Ewa Mielczarek    <recenzja>



33. "Akademia Dobra i zła. Droga do sławy." Soman Chainani
34. "Akademia Dobra i zła. Kryształ czasu." Soman Chainani











niedziela, 26 stycznia 2020

Czytelnicze podsumowanie drugiego półrocza 2019

     I kolejny rok dobiegł końca. A to oznacza tylko jedno- czas podsumowań. Udało mi się przeczytać 23 książki, czyli o 13 książek więcej niż w pierwszym półroczu. Jestem z siebie dumna, bo pomimo tego, że nie miałam zbyt dużo czasu, a przede wszystkim humoru, to i tak wynik jest wysoki. Dodatkowo "półka wstydu" powoli się zmniejsza, co też jest powodem do satysfakcji.
     Ale nie przedłużając zapraszam do zapoznania się z książkami które przeczytałam.

 1. "Pierwsze dni" Rhiannon Frater
 2. "Konfrontacja" Rhiannon Frater
 3. "Oblężenie" Rhiannon Frater


 4. "Fangirl." Rainbow Rowell
 5. "Szukam Cię Zoe." Alyson Noel
 6. "Ponad wszystko." Nicola Yoon


 7. "Strażniczka Bramy." Michelle Zink
 8. "Starcie Królów." George R.R. Martin
 9. "Firstlife. Pierwsze życie." Gena Showhalter

 10. "Dawo, dawno temu... we śnie." Liz Braswell
 11. "Roszpunka. Zaginiona laguna." Leila Howland
 12. "Daisy Star i różowa gitara." Cathy Cassidy

 13. "Szeptucha." Katarzyna Berenika Miszczuk
 14. "Jaga." Katarzyna Berenika Miszczuk
 15. "Bella i Sebastian 2. Przygoda trwa."




 16. "Szczęki." Peter Benchley
 17. "Omen."  David Seltzer
 18. " Saga o kotołaku. Ksin. Początek."

 
  19. "Oczy Anioła." Shannon Dittemore
  20. "Delirium opowiadania." Lauren Olivier
  21. "Trzydzieści kopert." Ewa Mielczarek  <recenzja>





  22. "Akademia Dobra i zła. Droga do sławy." Soman Chainani
  23. "Akademia Dobra i zła. Kryształ czasu." Soman Chainani



Jestem ciekawa czy którąś z tych książek znacie i czytaliście. Albo czy którąś zamierzacie przeczytać. 

wtorek, 10 grudnia 2019

"Akademia Dobra i Zła. Świat bez książąt." Soman Chainani.

Tytuł: Akademia Dobra i Zła. Świat bez książąt
Tytuł oryginału: A World Without Princes
Seria: Akademia Dobra i zła (Tom II)
Autor: Soman Chainani
Data wydania: Lipiec 2015 (data przybliżona)
Liczba stron: 438
Kategoria: fantastyka, fantasy


Opis:

Magia i miłość ścierają się ze sobą w wyczekiwanej kontynuacji bestsellerowej powieści Somana Chainaniego "Akademia Dobra i Zła." Przyjaciółki Sofia i Agata powracają do fantastycznego świata, w którym jedynym sposobem na wydostanie się z baśni jest przeżycie do jej końca. Dopóki są razem, mogą stawić czoła tajemniczym wrogom i nowym zagrożeniom- ale co się stanie, gdy coś je rozdzieli?


Recenzja pierwszej części: link

Moje wrażenia:

  "Świat bez książąt" to druga część serii "Akademia Dobra i Zła". Z niecierpliwością porwałam książkę z bibliotecznego regału, by jak najszybciej ją przeczytać i dowiedzieć co dalej stało się z Sofią i Agatą.
  Akcja zaczyna się w wiosce rodzinnej dziewczyn, do której wróciły po niespodziewanym zakończeniu z pierwszej części. Tu są traktowane jak bohaterki, w końcu jako pierwsze Czytelniczki wróciły do domów. Sofia jest w swoim żywiole (i nie ma zamiaru nigdzie wracać), ma swoje Szczęśliwe Zakończenie. Za to Agata z jednej strony chce, żeby zostało tak, jak jest ale z drugiej strony tęskni za Tedrosem.  I to właśnie przez życzenie Agaty wracają do Akademii Dobra i Zła.           Problem jest tylko jeden- Akademia nie jest tą Akademią którą zapamiętały. Nie ma już podziału na Dobro i Zło, jest zaś podział na dziewczęta i chłopców. Autor wywraca do góry nogami znane nam baśnie, w których to nie książęta ratują księżniczki, tylko ratują się one same. I tak oto Czerwony Kapturek zabija Złego Wilka, Śnieżka rozbija bucikiem szklaną trumnę.
   Oczywiście książka oscyluje dalej wśród znanych nam bohaterów. I choć występuje tu wątek trójkąta miłosnego, to po raz pierwszy nie przeszkadza mi on. Jest on na swój sposób zabawny, kiedy Sofia próbuje pokazać Tedrosowi, że to ona jest jego księżniczką, a nie Agata. Tedros kocha Agatę, a biedna Agata nie wie co robić- iść za miłością czy przyjaźnią.
    A czy bohaterowie coś się zmienili? Co do Agaty nie zmieniłam zdania. Dalej twierdzę, że jest najlepsza z całej tej trójki. Sofia jest tak słodko irytująca. Ale jak w poprzedniej części miałam do niej mieszane uczucia, tak w tej części jest mi jej żal. W końcu chce mieć tylko swojego księcia i swoje Szczęśliwe Zakończenie.
I Tedros. Ja nie wiem do kogo się wrodził ale zdecydowanie nie przypomina Artura. Mam wrażenie, że jest jeszcze większą ciamajdą niż był.

Nie wiem jak autor to robi, ale od książki nie idzie się oderwać. Książkę czyta się bardzo szybko, wręcz z zapartym tchem. Jest jeszcze lepsza niż poprzednia część. Autor idealnie zmienia bieg wydarzeń tak, że nie możemy być na 100% pewni co wydarzy się na kolejnej stronie.  Tak jak polecałam wam pierwszą część, tak polecam drugą. Jest to zdecydowanie jedna z moich ulubionych serii. Więc gdy ktoś z was natknie się na nią gdziekolwiek, to nie wahajcie się bo naprawdę warto.

Ocena: 10/10